Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
0 postów 1891 komentarzy

maharaja

Moje komentarze

  • @autor
    https://www.youtube.com/watch?v=P1HzcX-N_OQ
    Rocznica "Zamachu Kwietniowego"
  • @autor
    10.04 to było przebudzenie.

    Szok, że można tak podchodzić do tragedii.
    Szok, że można nie wycofać reklamy "Zimny Lech".
    Szok, że można sikać do puszek po piwie i misia do krzyża przybić.

    Niedowierzanie, że można zaniechać przeprowadzenia sekcji zwłok.

    I to niezależnie od przyczyn tego zdarzenia.
    "Katastrofa prezydenta K.", ... i "Lotnisko odkrywkowe"
  • @autor
    Autorze, nieco interpunkcji się przyczepię:

    Rażąco nadużywa Pan myślnika.

    Nie tylko w tym artykule. To taka Pana maniera. Niegroźna, ale warto wyplenić, bo to podświadomie u czytelnika obniża rangę bardzo istotnej merytorycznie wypowiedzi.

    W wielu miejscach należy opuścić ten myślnik ew. wstawić przecinek, np. w poniższym krótkim (przykładowo zacytowanym) ustępie aż czterokrotnie ten myślnik u Pana występuje, choć nie jest ani razu zasadny:

    "W czasie kiedy Pekao SA był pod kontrolą Grupy UniCredit Spa – w ramach działań Grupy Pekao SA – odbyło się wiele transakcji i manipulacji rynkowych, które można zdefiniować – jako działania całkowicie niezgodne z prawem; działania na szkodę Skarbu Państwa oraz na szkodę akcjonariuszy. I te wszystkie oszustwa – były potem zamiatane pod dywan."

    Tak to powinno wyglądać:

    "W czasie, gdy Pekao SA był pod kontrolą Grupy UniCredit Spa, w ramach działań Grupy Pekao SA miało miejsce wiele transakcji i manipulacji rynkowych, które należy określić jako działania całkowicie niezgodne z prawem; były to zarówno działania na szkodę Skarbu Państwa jak i na szkodę akcjonariuszy. I te wszystkie oszustwa były potem zamiatane pod dywan."

    To samo, a o ileż lepiej się to czyta...
    Bank Pekao SA - „Projekt Chopin”.
  • @MacGregor 12:58:56
    W sumie to należy dążyć do tego, by nieporządek pojałtański tak oto rozwiązać:

    - Ziemie Zachodnie potraktować jako "dożywotnie odszkodowanie" od Niemiec za zbrodnie hitlerowskie i szkody majątkowe, czyli wieczną rekompensatę

    - Dysponując tak silnym sojuszem w ramach NATO dogadać się z Litwą na temat objęcia ochroną antyrakietową (system Patriot) terytoriów ówczesnej II RP, na nasz koszt (w perspektywie dekady, przy właściwej polityce kulturowej i gospodarczej, ciążenie na Litwie Zachodniej ku macierzy (Polsce) będzie tak silne, że za 3 dekady dojdzie do przyłączenia Wilna do Polski)

    - Los Ukrainy jest tak niepewny, że przy korzystnym układzie sił Lwów i ziemie aż po Żytomierz mogą stać się częścią Polski już w ciągu dekady

    - Mając Lwów i Wilno kwestią tylko czasu jest dokoptowanie ziem dzisiejszej Białorusi (niemal aż po Mińsk) do Unii Polsko-Litewsko-Ukraińskiej, bo nikt nie ma wątpliwości, że taki związek powinien istnieć na zasadzie dobrowolności, wspartej zrozumieniem niekwestionowalnych prawideł dziejowych.

    - Niewykluczone, że Łotwa i Estonia, a może potem i Gruzja, dołączą się do tego tworu federalnego, jaki istniał przez 20 lat za Piłsudskiego, a jaki przeżył (najpierw ideowo, potem politycznie) zarówno faszyzm, jak i komunizm.
    Zwrócić się do Narodu.
  • @Ziut - Ruch dla Rzeczypospolitej 16:24:22
    Macierewicz chce jechać do USA na 8 rocznicę 10.04. Zapytam: do amerykańskiej Częstochowy i tamtejszej Polonii, czy gadać z ichnimi oficjelami?

    Przecież USA najpóźniej już 17.09.2009 r. (8,5 lat temu) ustami BHO-bamy nam powiedziały, że nie są zainteresowane inwestowaniem w polską tarczę powietrzną (negocjacje na ten temat podobno już w czerwcu 2009 r. się toczyły).

    Podobno miało to wtedy związek z rosyjską bombą "Ojciec Wszystkich Bomb".... której wybuch próbny miał miejsce już jesienią 2007 r.

    /Nic Macierewicz nie wskóra... prędzej Amerykańcy dogadają się z Tuskiem w sprawach polskich, niż z Macierewiczem.../
    Amerykanom nie chodzi o ustawę IPN
  • @ikulalibal 00:21:38
    Rzym upadł (476 r.) jako Rzym. Jako cesarstwo niechrześcijańskie.

    Jednoczesny upadek Rzymu był poprzedzony legalizacją chrześcijaństwa (313 r. n.e.), które zresztą już od niemal 3 stuleci rozwijało się w jego łonie.

    Upadek Rzymu w 455 r. n.e. (najazd Wandalów) i mające miejsce dwie dekady później obalenie ostatniego cesarza, Romulusa Augustusa (476 r. n.e.) nastąpiły 140 / 160 lat po edykcie mediolańskim.

    Odrodzenie cesarstwa - już na gruncie chrześcijańskim - miało miejsce dopiero 500 lat po edykcie mediolańskim.

    Dzisiejsza UE to nic innego, jak współczesny Rzym.
    Z tym, że mająca sojuszników po drugiej stronie Atlantyku.

    Wniosek z tego jest jednoznaczny:
    Inwestować trzeba nie w mocarstwa (państwa), a w cywilizacje wsparte na porządkach moralnych (religii).

    Dla nas (Europejczyków) takim matecznikiem jest chrześcijaństwo.

    Oczywiście UE się różnicuje, na Rzym świecki (zachodnia Europa + Szwajcaria i Norwegia) i Rzym - duchowy (Środkowa i Wschodnia Europa).

    UE to próba scalenia tego, co trudne do scalenia.

    Obstawiam, że przyszłość należy do UE, jeśli oprze się o duchowość Bizancjum i wtedy dopiero rozkwitnie w opozycji do schodzącej z areny dziejów zachodniej UE, postrzegającej siebie jako dziedzica Rzymu. Nieprzypadkowo teolodzy katoliccy od lat twierdzą, że bliżej nam do przezwyciężenia schizmy wschodniej, niż dogadania się z protestantami.

    Niemcy już teraz swą bizantyjskością kierują się właśnie w tę stronę (Pegida, AfD)

    Nikt tego nie nazwie, nikt tego nie określi w ten sposób, ale inaczej się nie da, ale cała Europa Środkowo-Wschodnia, Czechy, Węgry, Słowacja i Austria, a także znaczna część byłego NRD, dążą do antyislamskiej bizantyjskości w duchu chrześcijaństwa - to normalna reakcja na groźbę dekadencji, w którą niezmiennie zmierza bogaty Rzym.

    Także UK ucieka z tonącego statku.

    Zachodnia UE woli korzenie świeckie (Rzym) i za 200 lat my, środkowi Europejczycy, będziemy tam robić rekonkwistę, przykładem Cyda.

    Co to oznacza?

    Nie wiemy, jak historia się potoczy.

    A więc trzeba wzmacniać UE o tyle, o ile jest to spójne ze wzmacnianiem cywilizacji Christianitas.
    W przeciwnym razie zająć nieinwazyjne pozycje krytyczne. Nic mądrzejszego nie da się wymyśleć.

    Dopóki UE trwa, trzeba wylewać wodę z pokładu.
    Wszak na tej łajbie płyniemy.
    Ale trzeba mieć w zanadrzu przygotowaną łajbę bis.
    Wschód i Zachód
  • @provincjał 09:48:31
    płacę podatki od zawsze.... może nie zawsze w terminie, ale zawsze z karnymi odsetkami.

    Pracuję od 20 lat.

    Wg nominalnego stanu posiadania (wierząc oficjalnym statystykom) należę do 5% najlepiej sytuowanych gospodarstw domowych.

    Po prostu mam własne nieco większe niż M-3 (ale nie aż tak duże znowu) mieszkanie, do tego auto i ze 2 komputery, nie mam kredytów i na wszystko udało mi się zarobić własnymi ręcyma.

    20 lat intensywnej pracy, często na 1,5 etatu, a do tego oszczędny tryb życia. To wystarczyło, by dziś należeć do 5% najlepiej sytuowanych.

    Fakt, zarobki miałem nieco wyższe, niż średnia krajowa, ale nie przesadzajmy.... obracam każdą złotówkę, nim ją wydam.

    A i tak mam świadomość, że lwia część z tego, co płacę, jest przejadana przez urzędników i biurokrację. Potrzebujący dostają z tego naprawdę niewiele.
    RÓŻNICA MIĘDZY POLSKĄ, A NORWEGIĄ
  • @autor
    Kwestia aborcji jest NIEROZWIĄZYWALNA na płaszczyźnie prawa i to trzeba sobie powiedzieć jasno.

    Może banalne to, co powiem, ale najgorszym rozwiązaniem jest działanie instrumentem prawa (zakaz). To nic nie kosztuje i zmywa obowiązek troszczenia się o dzieci z ramion rządzących.

    O wiele lepszym (ale i trudniejszym) rozwiązaniem jest formalna dopuszczalność aborcji (matka decyduje np. do 16 tygodnia ciąży, a potem dopuszczalność w przypadku ciężkich wad rozwojowych), przy całym nacisku na stworzenie warunków umożliwiających kobiecie (jeśli samotna) lub rodzinie (jeśli żyją w związku) godne wychowanie dziecka.

    To apel do wszystkich: ustawodawców, pracodawców, ojców, mężów, narzeczonych, teściów, matek, teściowych itd.

    I wiara w to, że kobieta brzemienna podejmie decyzję właściwą.
    A jeśli nie podejmie tej właściwej, to jest to rzecz TYLKO między nią a Stwórcą do omówienia.

    Tak powinna działać cywilizacja.

    Obecny taliban (KATOLIBAN) działa inaczej: zakaz i tyle. A Wy się martwcie, jak i za co wychować. Co prawda 500+ zmieniło ten stan rzeczy (pierwsza poważna władza), ale tylko połowicznie. Drugą (jakościową) zmianą powinna być dopuszczalność aborcji.

    Ronald Reagan się pomylił.
    Wielu nienarodzonym dzieciom lepiej byłoby od razu iść na łono Abrahama, niż żyć jako niechciane dzieci, jako piąte koło u wozu.

    U podstaw naszej cywilizacji leży DECYZJA. I przy tym nie powinno się majstrować.
    W PRL-u dochodziło do masowych morderstw dzieci...
  • @autor
    chemioterapia?

    babki nasze wiedziały, że więcej działa pochodzący z Azji ostryż (kurkuma), regularnie podawany do potraw... byle nie za dużo.

    Dlaczego curry (bazująca na kurkumie) jest najpopularniejszą przyprawą dla 1/3 świata?

    Dlaczego tam, w Indiach, Pakistanie i w całej Azji, jest tak mało zachorowań na raka jelit i żołądka?
    Chemioterapia nie ma sensu
  • @Ryszard Opara 15:30:11
    Pytanie, jakie się nasuwa po lekturze tej historii, jest z gatunku tych fundamentalnych, herbertowskich: jak walczyć z mgłą? jak walczyć z wrogiem chowającym się za plecy sędziego, prokuratora czy maklera?

    System jest przegniły do cna.

    Gdyby mi się coś takiego zdarzyło, nie miałbym najmniejszych oporów, by do upadłego walczyć z takim państwem, mimo że jest to państwo moje, własne, które mnie wykształciło i nakarmiło.

    W tym przypadku państwo (system, wymiar sprawiedliwości) chroni beneficjenta (tj. tego, który w odpowiednim czasie "wyskoczył" z trefnych akcji.

    W sumie gdyby system sprawiedliwości należycie funkcjonował, to nawet chyba wcale nie jest konieczne podawanie tożsamości beneficjenta.

    Wystarczyłoby unieważnienie transakcji i nakaz zwrotu zainwestowanej kwoty.

    Ale tutaj ewidentnie chodzi o pieniądze. A gdy chodzi o pieniądze, szczególnie duże pieniądze, to żadna moralność nie ani sprawiedliwość nie grają roli.

    /Ale przynajmniej bym sobie ulżył i nazwiska tych sędziów, prokuratorów i prezesów, którzy firmowali swoimi nazwiskami taki przekręt, bym opublikował, gdzie się da. Pewnie nadal pracują. Może niektórzy robią karierę pod rządami Ziobro?/.

    Jawność jest największym wrogiem zwolenników szemranych interesów.
    Jan Krzysztof Bielecki – Pekao SA.
  • @autor
    W sumie, jakby nie patrzeć....

    - Mamy konkretną publikację prasową
    - Mamy nakaz skierowany do prokuratorów, by takie artykuły brać pod lupę (zasada oficjalizmu, czyli ścigania przestępstw z urzędu)
    - Mamy zasadę, że zorganizowane przestępstwa finansowe wobec państwa na dużą skalę się nie przedawniają (o ile pamiętam)
    - Mamy przestępstwo podwójnie szkodliwe, bo popełnione nie tylko przez PKO SA, ale także przez premiera RP i przez sędziów, którzy orzekali wbrew literze prawa / zasadzie prawdy obiektywnej
    - Mamy wolne państwo (jak ponoć twierdzi PiS).

    Wystarczy dać cynk prokuratorowi (pewnie Neon nie jest objęty listą periodyków, które czyta się z urzędu).... i już wznowienie postępowania powinno iść z urzędu... jeśli faktycznie to wolne państwo mamy.
    Jan Krzysztof Bielecki – Pekao SA.
  • @GPS
    W cywilizacji wschodniej natomiast można uniknąć ofiary, zmuszając (naiwne) masy do przelewania krwi za nas samych. Stąd też w cywilizacji wschodniej tak dużą rolę odgrywa propaganda. Bo chodzi o to, by nie musieć samemu stawać za tym, co się kiedyś powiedziało. By można było zasłonić się masami odgrywającymi rolę obrońców naszej prawdy.

    Ofiara (rozumiana jako konieczność stanięcia całym sobą, także swoim życiem, w obronie reprezentowanych postaw) w świecie łacińskim może być poniesiona tylko indywidualnie, gdyż Zachód nie uznaje tłumu, motłochu za równoważnego partnera. Dlatego też dla każdego myślącego kategoriami łacińskimi apologetą wolności słowa będzie zawsze i nieodmiennie Giordano Bruno, ofiara bolszewickiego w swym ówczesnym rozumieniu świata Kościoła Rzymskiego (zresztą jego pomnik, do dziś schowany za rzymskimi straganami na Campo di Fiori, robi wrażenie). Pomijając wszystkie bzdury, które GB głosił, jedno trzeba mu przyznać: umarł za Wolność Słowa.

    Wyrazicielem idei zachodnich (poszanowanie suwerenności państw) będzie Beck mówiący twarde zdecydowane NIE planom korytarza do Prus Wschodnich. Będzie nim każdy żołnierz Armii Czerwonej, który stanął naprzeciw przekraczającym granicę niemiecko-sowieckim oddziałom Wehrmachtu. Dla nas, Polaków, będzie nim Pal Teleki - węgierski premier, który nie wyraził zgody na przelot samolotów niemieckich nad terytorium Węgier w 39 r. Dla Czechów - Polacy sprzeciwiający się naszej inwazji na Śląsk Cieszyński (tak tak, Piłsudski i Rydz-Śmigły to nie byli przedstawiciele cywilizacji zachodniej, a bizantyjskiej).

    Tyle że takie ujęcie cywilizacji wymaga wglądu w materię i jest trudne. Dlatego ono zawsze przegra z (bolszewicko upraszczającą ogląd świata) wizją np. PIS-u.
    Wschód i Zachód
  • @autor
    Bardzo trafne jest ujęcie dążenia do Prawdy Obiektywnej jako miernika jakości danej Cywilizacji. W tym ujęciu silnik Diesla, angielskie maszyny przemysłowe i zachodnia nauka pokonują wszelkie jeżdżące i latające na Wschodzie ustrojstwa, które rozpadają się po roku czy dwóch. Z faktami się nie dyskutuje: mercedes pokonał zaporożca, a citroen - wołgę.

    Nie zgadzam się tylko z hurtowym zaliczeniem Niemiec jako narodu do cywilizacji bizantyjskiej. Niemcy dziś to Zachód i my, Polacy, demonizujemy ten naród, z powodów wiadomych. Oczywiście nie chcę dyskutować o latach 33-45 - to był okres skrajnie bizantyjski w historii Niemiec i nie ma co gadać, że było inaczej.

    Politycznie, owszem, incydenty bizantyjskie były nad wyraz liczne, gdy się analizuje historię państwa prusko-niemieckiego, jednak indywidualizm i szacunek dla myśli łacińskiej jest tam o wiele bardziej rozwinięty niż w poczuwającej się do łacińskich korzeni Polsce.

    Klasycznym przykładem kultury wschodniej w Polsce jest Adam Michnik i jego wielość prawd. Jego przeciwieństwem są tacy autorzy jak Łysiak czy Ziemkiewicz, którzy pierwsi obnażyli miałkość jego wizji Polski. /Oczywiście pierwszym, który dostrzegł niebezpieczeństwo michnikowszczyzny, był Zbigniew Herbert./

    Co ciekawe, obie cywilizacje mają zresztą zupełnie inną receptę na walkę z patologiami.

    Dla Zachodu (w znaczeniu: zachodnia łacińska cywilizacja) najbardziej odpowiednim instrumentem jest skalpel w rękach wytrawnego doświadczonego specjalisty, po uprzednich kompleksowych badaniach stanu faktycznego.

    Dla Wschodu tym instrumentem jest demokracja (wola większości) i związany z tym bolszewizm.

    Zachód to taka cywilizacja, w której jednostka jest w stanie równoważnie dysputować z większością (1:99) i jej argumenty nie są obalane twierdzeniem: i co z tego? Nas i tak jest więcej.

    Wschód to taka cywilizacja, w której rozmywa się znaczenie Prawdy, a rośnie znaczenie większości.

    Może właśnie dlatego demokracja ateńska upadła, a na jej gruzach powstało Bizancjum.

    Może właśnie dlatego scentralizowany i indywidualnie rządzony Rzym (rzymscy patrycjusze byli wyrazicielem woli elit, a nie mas), który także miał przecież liczne epizody bizantyjskie w swej Historii, dali początek czemuś, co do dziś trwa (indywidualizm europejski?).

    Klasycznym przeciwstawieniem tych dwóch bytów jest zestawienie dwóch skrajnych postaw, np. rotmistrza Witolda Pileckiego i germanofila Władysława Studnickiego.

    Gdyby przesunąć obie postawy o 5 lat dalej, to postawa Pileckiego stanowi zaczątek przyszłych Żołnierzy Wyklętych, natomiast Studnicki to nic innego, niż bezgraniczna kolaboracja z Amią Czerwoną.

    Polski patriotyzm wygrał z germanofilstwem z chwilą, w której Pilecki dał się zamknąć w obozie koncentracyjnym.

    Komunizm przegrał z polskim patriotyzmem z chwilą, gdy pierwszy Wyklęty się ujawnił i został wtrącony do ubeckich kazamatów.

    Tyle że klasyczna zachodnia cywilizacja jest niepopularna, bo wymaga ofiary.
    Wschód i Zachód
  • @8.03
    Wczoraj za to, pod wymowną datą 8.03 panie niezłego fakenewsa zrobiły prezydentowi Dudzie i innym oficjelom.... mówię o tym zdjęciu rozszpagatowanych dziewczynek - balecistek.

    ..... tyle że tak to można załatwić każdego.

    W ramach obowiązku uczestnictwa w uroczystościach państwowych:
    1. sufluje się do programu artystycznego występ instrumentalnie potraktowanych i niczego nieświadomych dziewczynek-balecistek
    2. ustawia się fotografa w odpowiednim miejscu
    3. ręka fotografa chwyta krótki moment szpagatu z fokusem skierowanym na twarz oficjeli
    4. pozwala się jakiejś matce na zamieszczenie tego w sieci z dopiskiem "obleśne śliniące się gęby"...

    /Cenzura internetowa, która powinna być obowiązkiem ABW czy tam BOR, powinna takie rzeczy wycinać od razu, jako chwyt poniżej pasa. A osoba, która program artystyczny planowała, powinna zostać zdegradowana do prasowania strojów balecistek./

    Nie podjęto działań po innym żenującym występie: Doda urągająca powadze uroczystości (nagie pośladki i podawanie tortu AD). To teraz skutki są podwójne. Służby śpią..... żenada. Do zadań służb powinno należeć dbanie o powagę urzędu (nie Andrzeja Dudy.... lecz Prezydenta RP).

    Otóż gdyby mężczyźni nie byli wyposażeni w naturalny instynkt pożądania (motor wszystkiego, jak twierdzą niektórzy), a ten, jak powszechnie wiadomo, inicjowany jest w naszym gatunku przede wszystkim wzrokowo, nie byłoby nikogo z nas. Także autorki tego zdjęcia, bo jej ojcu nie przyszłoby na myśl, by poderwać jej matkę.

    Nikt z oficjeli nie planował programu artystycznego. Nikt zapewne nie wiedział, co będą oglądać. Nikt nie zerwał się z miejsca, by łapać te dziewczynki za krocza. Ot, zostali postawieni w trudnej roli roli biernych obserwatorów. Czy mieli, jak ci faryzeusze, zamykać oczy? Pewnie nawet nie zdążyli o tym pomyśleć.

    I tak oto bardzo sprawnie zostali błotem obrzuceni. Na Dzień Kobiet.
    Gamonie...
    Najlepszego drogie Panie
  • @autor
    Taki dowcip chadza po necie:

    Wchodzi Adam Bielecki zimą, za dni kilka, w glorii euforii na k2, a tam drewniana tabliczka z wygrawerowanymi napisami:

    1. Stato qui. SM. grudzień 2015
    2. Tu byłem! TK. styczeń 2017
    3. Ja był tuta! DU. luty 2018

    Kuźwa, nawet nie brąz....
    Nanga Parbat – to znowu wielkość RZECZYPOSPOLITEJ w akcji
  • @wk..ny 10:56:27
    Aż tak dobrze było? Lepiej od S24? Tego nie wiedziałem.

    Pamiętam, że dobrze żarło. Że był ruch w interesie i były perspektywy. Że był super start.

    Warunkiem sukcesu tego typu przedsięwzięć jest sojusz kapitału z intelektem. Ani sam kapitał, ani sam intelekt nie są w stanie przeskoczyć niezbędnego progu popularności warunkującego niezbędną stopę zwrotu inwestycji (nie mówiąc o zyskach, to dopiero później). Dopiero wejście na ów trudny do zdefiniowania, acz niezbędny próg popularności to zdarzenie, które - niczym śnieżna kula - pozwala potem zbierać żniwo, najpierw na niezbędne inwestycje, potem na zwrot zainwestowanych środków, a dopiero później na czerpanie zysków.

    Taka jest właściwa kolejność rzeczy.

    Ja tam akurat akcje trzymam do dziś.
    Dum spiro, spero.

    A Panu RO radziłbym rozważenie, czy aby nie warto wdrożyć pomysłu ułomnej "spółki komandytowej" (może teraz byłaby nieco mniej ułomna), czyli reanimowanie Nowego Ekranu. Z poszanowaniem suwerenności redakcyjnej, czyli niekwestionowaniem prawa do domeny. Bo czego by jednak nie mówić, to właśnie ŁŁ miał pewien autorytet, o który tak trudno.

    Jak widać po 5 latach, Neon pozostał marką niszową.
    Nowy Ekran miał szansę stać się czymś więcej.

    (3obieg Tomka Parola, dysponujący ponoć domeną Nowy Ekran, także nie wypłynął na szerokie wody... bo nie miał jak wypłynąć, bazując na tak słabym wizualnie skrypcie, jaki ma obecnie).

    EH, życie....
    Klub NEon24.pl
  • @rymark 14:00:24
    Wpuścić wodę, spuścić/podnieść śluzy, niech wypłynie na fale prawdziwe!!!
    Klub NEon24.pl
  • @trybeus 21:15:43
    "ze jak neon dochodził do jakiegoś apogeum świetności"

    ????????
    Klub NEon24.pl
  • dla BIG od SMALL:
    w konwencji posła Macieja Wąsika
    (sejmowa riposta roku):
    "Lepiej w tawernie szamać śledzika,
    niż tulić keję w suchym doku.
    Klub NEon24.pl
  • @maharaja 12:57:42
    natomiast szkoła nastawiona na testy, na przekazywanie suchej wiedzy, nieucząca myślenia, jest szkołą totalnie bezużyteczną
    Likwidacja gimnazjów - dobre rozwiązanie

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30      

ULUBIENI AUTORZY

więcej