Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
0 postów 1905 komentarzy

maharaja

Moje komentarze

  • @trzy pifka z wieczora - coto za geniszu???
    ciekawy jestem, czy Nowy Geniusz przepowiedział
    - rychły sukces protestujących matek osób niepełnosprawnych (nie można dzieci trzymać tak długo w mateczniku na Wiejskiej)
    - konieczność edukacji ich (chyba do sejmu przyleci helikopter, z którego na linie spuści się jakiś Rysio Petru w roli korepetytora, by im uświadomić, że zdecydowana część postulatów została uwzględniona, a zmian w budżecie nie da się zrobić ad hok, z dnia na dzień (ale chyba tyle zaczyna pani Harwig rozumieć powoli).
    - wiara w cuda nie zawsze popłaca, racjonalizm u Słowian zawsze w cenie, więc chyba zacznie do nich powoli docierać, że sama wizyta Lecha W. nic im nie pomoże, a rychły zjazd NATO w Warszawie (trzeci rok po roku, sic!) - niczym po magicznym "Niech stąpi duch Twój" - ducha wiary w protestującej braci wznieci.

    https://www.youtube.com/watch?v=TOx1YFuGQ2A
    Pojawił się nowy Geniusz
  • @Mariusz G. 21:29:00
    Do tego służy PSN (parytet siły nabywczej), najlepszym instrumentem porównania jest ten "per capita".

    Choć osobiście wolałbym, by zamiast zatrudniania szeregu niezbędnych dla biurokracji, a niczego nie produkujących ekonomistów, pracujących w GUS, ministerstwach wszelakich i urzędach skarbowych z naszych podatków, zapisać w konstytucji raz a dobrze nakaz corocznej waloryzacji wynagrodzeń o stopę inflacji.

    Wówczas nie byłoby tak jak teraz, że raz górnicy, innym razem niepełnosprawni, a jeszcze innym razem jakaś inna pechowa grupa zawodowa, pozbawiona własnego lobby, pali gumy z powodu braku waloryzacji wynagrodzeń od 12-13 lat, a i tak się zdarza.
    Czy wskaźnik PKB ma jakikolwiek sens?
  • @Husky 07:56:20
    Gadanie o tym, ILE trzeba dać niepełnosprawnym, bez ekonomistów, tj. nie mając kwot z budżetu, danych ekonomicznych, statystycznych, demograficznych, jest bez sensu.

    Nikt rozsądny nie kwestionuje elementarnego nakazu solidaryzmu społecznego.

    Jednocześnie:

    - nie może to być jałmużna
    - nie może to być kula u nogi dla normalnie (i tak niezbyt dobrze) zarabiających (średniej klasy) Polaków.

    Trafny jest kierunek: najtrudniej uposażonym życiowo (niepełnosprawność) powinni pomagać najbogatsi. To trochę socjaldemokratyczne myślenie (w kierunku progresywnego opodatkowania), ale nic mądrzejszego ludzkość nie wymyśliła dotychczas. Być może zamiast tych 4% dla zarabiających powyżej miliona rocznie warto byłoby zrobić jakąś progresję, by każdy Polak zarabiający np. powyżej 2-krotności średniej krajowej płacił na tę grupę społeczną, oczywiście ci, którzy zarabiają np. 2-4-krotność: 1% nadwyżki, ci co zarabiają 4-6-krotność: 2% nadwyżki, a ci, co więcej niż 6-krotność: 3%. Nie byłoby nagle takiego obucha w postaci 4% kary za dobre zarobki i sztucznego zaniżania rocznych dochodów poniżej tego miliona.
    NIE ZGADZAM SIĘ NA 500 zł DLA NIEPEŁNOSPRAWNYCH!
  • @zygmuntbialas 09:52:33
    Intencje autora (fakt, dla mnie niejasne) są tu bez znaczenia.

    Ważne są fakty.

    Dzięki mitom o zawszonych żydach i mydle z Judenfetu w (niewykształcony) świat poszedł przekaz: NIEMCY - HIGIENA - LIKWIDACJA BRUDU w Europie Środkowo-Wschodniej.

    Z faszystów zrobiono higienistów. Co drugi z nas słyszał powtarzane pokątnie hasło "Ale jedno, co dobrego Hitler uczynił, to porządek z Żydami". Ja przynajmniej je słyszałem. Niezbyt często, ale jednak się przewijało raz na kilka lat, gdy sąsiad zbyt dużo wypił....

    Tyle właśnie pojmuje tłum z przekazu medialnego. Moralne aspekty działalności Niemców na terenie dzisiejszej Polski w latach 39-45 niewielu interesują...
    Czy prof. Spanner produkował mydło z tłuszczu ludzkiego
  • @Naczelny 09:15:18
    ONR i MW ma się tak do polityki, jak harcerstwo do wojska.

    Każdy może wstąpić do armii, nie tylko ci z przysięgą harcerską.

    Z drugiej strony żaden harcmistrz formalnie rzecz biorąc nie ma nawet kwalifikacji szeregowego.

    Podobnie jak prawdziwa armia wymaga posłuszeństwa, tak też prawdziwa polityka wymaga cierpliwości.

    Nie należy kwestionować celowości istnienia ONR i MW, podobnie jak i sensu harcerstwa (sam nim byłem).

    Odróżnijmy jednak przedszkole od wyższej uczelni.

    Problemem polskiej polityki jest brak prawidłowo funkcjonujących przejściowych etapów działalności ("dobrze ukierunkowanych szkół średnich", mówiąc obrazowo). Mamy ideowe świetnie zorganizowane przedszkola (MW, ONR, także lewica ma swoje przybudówki), wolność słowa (blogi, internet, gazety), a nie ma przełożenia na realne szanse działania. Nadal etaty w samorządach traktowane są jako synekury.

    Wg założenia takim etapem pośrednim (szkołami średnimi dla polityków) powinny być właśnie samorządy (i prezes PIS postuluje tego typu płaszczyznę działalności jako etap przejściowy dla "młodych chcących się sprawdzić").

    Z tym, że wiadomo, kto trafia do samorządów. Ludzie "lokalnie dobrze zakorzenieni", a do wykształcenia tego typu korzeni trzeba albo lat pracy, albo znajomości na wstępie. Bo trzeba BYĆ ZNANYM.

    Wskutek takiego mechanizmu lwia część potencjalnych następców elit politycznych idzie do biznesu (albo drobnego, albo korporacyjnego, wykonując prace niewymagające reklamowania się) i nigdy z niego nie wychodzi, bo nie ma żadnych sensownych mechanizmów przejścia między biznesem a polityką.

    A przecież powinno być tak, że polityka jest dla tych, co w biznesie się sprawdzili.... jako ukoronowanie ich zaangażowania. Nikt lepiej nie zarządzi gminą niż ten, kto był w stanie dobrze własną firmą pokierować. To nie są, wbrew pozorom, rozłączne dziedziny. Myślenie, że biznes a polityka to rozdzielne gałęzie ludzkiej działalności, przyświeca tylko takim tuzom polskiego życia politycznego, jak Kaczyński (sam nigdy nie był wolnorynkowo zaangażowanym pracownikiem - nie miał możliwości sprawdzenia się, więc instynktownie szuka rozwiązań, do jakich przywykł (bezpieczeństwo, parasol państwowy, model quasi-socjalistyczny).

    Gdyby poszczególnym kręgom aktywności społecznej przypisać różne lata życia, starczyłoby na to, by normalny ktoś doszedł do poziomu najwyższego:

    Jednostka - rodzina - gmina - powiat - województwo - kraj/.
    (20-25) - (25-35) - (35-45) - (45-55) - (55-65) - (65-75).

    Niegłupie było to, co swego czasu proponowali niektórzy w krajach anglosaskich, by pozycja w polityce (także lokalnej) zależała od wartości uiszczonych podatków (podatki jako pochodna ideowego zaangażowania w tworzenie państwowości). Oczywiście o przeznaczeniu zebranych z tytułu podatków środków decyduje wspólnota, a nie sponsor... ale warto zadbać o motywację sponsora.

    Podobnie jak szefami samorządów zawodowych, izb lekarskich itd. powinni być nie ci, którzy "lubią działać", ale ci, którzy są najlepsi w swoim zawodzie.

    A kilka młodych twarzy w sejmie to tylko kwiatek do niemodnego garnituru.

    Nie mam nic przeciwko rządom geriatrii, jeśli to jest mądra geriatria (o wiele mniej groźna, niż rewolucyjna, a nieświadoma zagrożeń iuventia), ale warunkiem skutecznego przekazywania tego, co dobre, jest odpowiednio dobrany mechanizm dokoptowywania elit.

    A jakoś tego brak.
    Nowy horyzont
  • @zygmuntbialas 16:48:12
    "Powszechnie zaakceptowana historia o wytwarzaniu mydła i nawozów z ludzkiego tłuszczu została ostatecznie obalona przez uznawany za wielce wiarygodną instytucję Centralny Urząd do Badania Zbrodni Nazistowskich w Ludwigsburgu."

    Niezależnie od tego, czy Nałkowska konfabulowała, czy nie, to odkąd Europa Europą "nemo iudex in causa sua".

    Przeczytajmy to zdanie jeszcze raz, napisane inaczej.

    "Powszechnie akceptowana za PRL-u historia o morderstwie katyńskim popełnionym przez funkcjonariuszy NKWD została ostatecznie obalona przez uznawaną za wielce wiarygodną instytucję Komisję Burdenki."

    Śmiech na sali....

    Tylko że tutaj mówimy o kilkudziesięciu (a może i kilkuset kg mydła ludzkiego), a tam o 20 tys. ofiar.

    Moralnie rzecz biorąc naganne były transfuzje odmładzające, a nie produkcja mydła z nieboszczyków, tak więc ci, którzy zamiast pisać o tych transfuzjach stworzyli mit (lub podali prawdę, to nie ma znaczenia) o mydle i ludzkim tłuszczu, wykonali (świadomie lub nie) tzw. nakładkę, czyli mistrzowski propagandowo środek, którego zadaniem jest zatajenie prawdy.

    Zrobili z faszystów higienistów.

    Jak najłatwiej wybielić przestępcę?

    Ano dać mu alibi czynem o znacznie mniejszej wadze, do którego ten zresztą się przyznaje.

    Najlepszym alibi dla mordercy-gwałciciela jest oskarżenie go o kradzież żetonów w kasynie i podszczypywanie hostessy w czasie, gdy dokonano morderstwa (przedkładając imienne wydruki z kasy fiskalnej kasyna).

    Owszem, może i pójdzie wtedy idzie do więzienia, ale nie na dożywocie, a na rok. No i przez rok żadna zemsta go tam nie dosięgnie. Ochrona zapewniona.

    A w ciągu roku sprawny kreatywny śledczy (a takich za komuny było u nas wielu) znajdzie bez problemu innego sprawcę... innego łosia, lepiej pasującego do profilu psychologicznego i portretu pamięciowego sporządzonego przez świadków, niż faktyczny sprawca.

    Nakładki są najskuteczniejszym instrumentem propagandy.
    Czy prof. Spanner produkował mydło z tłuszczu ludzkiego
  • @autor
    "PO=Hitler, PIS=Stalin".

    Ciekawe porównanie, jednak z uwagi na brak wspólnoty mianownika, obarczone jest logicznym błędem.

    Jeśli już, to: PO=NSDAP, PIS=NKWD,

    tudzież: DT=AH, JK=JS.

    jednakże - przyjmując taką optykę - zapytam jasno: kto w Polsce robi dziś za Żydów???

    Poza tym dwie największe partie mi dzisiaj bardziej przypominają podbitą przez III Rzeszę Holandię (PO) i przymuszone do zmiany sojuszy Węgry (PiS) z czasów wojny, niż wyrazistych graczy.

    Proponuję nieco inną optykę, socjologicznie pogłębioną, choć - przyznaję - bazującą na powyższym sylogizmie:

    Za pragmatycznych faszystów robi u nas dziś prozachodnia Nowoczesna, za ideowych komunistów: tradycjonalista Kukiz.

    Jedność i niepodzielność kraju - to dziś największy wróg bezkrytycznych Euroentuzjastów, gotowych machnąć ręką na ścianę wschodnią, z Radomiem, Podkarpackiej i Suwalszczyzną, z Mazurami hurtem także, jeśli tego wymagać będzie akces do RFN i zamiana Złotego na Euro.

    (Od biedy, jako symbol niepodzielności i jedności, można podstawić parę z Belwederu: zaangażowanego tradycjonalistyczno-patriotycznie prezydenta RP i jego małżonkę, raczej lewicowo usposobioną AKD, aktualnie najlepiej ubraną bezrobotną nauczycielkę w kraju).

    W roli sfrustrowanego agresora (AH) widziałbym jakiegoś posła Nowoczesnej z Poznania, w szatach pro-szwedzkiego Radziwiłła.

    W roli obrońcy widziałbym jakąś posłankę Kukiz 15 z Polski południowej. Współczesną Emilię Plater.

    Z historii wiadomo, że warunkiem sine qua non (pyrrusowego) zwycięstwa ZSRR w II wojnie światowej była jednak agresja czerwcowa, która zmusiła Stalina do wycofania się za Ural i do zmobilizowania tam wszystkich sił.

    Medialnie najłatwiej to rozegrać poprzez bezpardonowy i niezapowiedziany atak na małżonkę urzędującej głowy państwa... wszak Polska kobietą jest...
    Wzywam do pospolitego ruszenia
  • @lorenco 20:51:17
    Niedawno czytałem takie oto opowiadanie sf:

    Gdzieś około 2050 r. (po pierwszej udanej transplantacji głowy do innego ciała, połączonej z pełną sprawnością, także seksualną - co niektórzy mają szansę dożyć!) powstał pierwszy prawdziwy UBERMENSCH. Człowiek inwestujący w coraz to nowe organy.

    Medycyna staje się przemysłem.
    Lekarze - przedstawicielami handlowymi zabiegającymi o zlecenia u bogaczy.
    A szpitale: fabrykami nowych nadludzi.

    I człowiek się pyta, w kontekście Alfiego Evansa: kiedy nastąpi zejście takiego świata????
    Ten świat już o dawna stopniowo schodzi do Hadesu.... dziś każdy miesiąc to chrystusowy kamień milowy w postępie lewicowej cywilizacji śmierci. Czasem mam wrażenie, że to, co się dzieje, to rok 2200....
    Jak długo jeszcze? Trzy miesiące? Góra cztery???
    Wnioski dotyczące zmian prawnych w medycynie i nauce
  • @57KerenOr 22:43:13
    Jeśliby w tym kontekście postrzegać odejście Lutra i dziedziców Reformacji od barokowego przepychu i niebosiężnych wież rzymskich świątyni... to i owszem, jestem ZA.

    Wolę płaski niski skromny zbór i zwartą materialnie gminę, niż przepych w kościołach przy ubóstwie parafian KRK.
    CZYTAJĄC PISMO ŚWIĘTE MOŻESZ BYĆ ZASKOCZONY!
  • @maharaja 00:58:33
    poza tym charakterystyczną ich wspólną cechą jest to, że są mocno anty.

    A podobnie jak ktoś był intensywnie mocnym anty, tak też intensywnie szybko staje się gorliwym neofitą.

    Tyle że warto, by ta gorliwość była poparta cierpliwością.
    Co wspólnego mają Magdalena Ogórek i Rafał Ziemkiewicz
  • @staszek kieliszek 07:40:55
    Amerykańskie FBI (po analizie jej internetowej komórki, zwanej VBI (czytaj: Virtual Bureau of Investigation) chyba właśnie uznało, że w interesie USA leży poprawa relacji z Persją (doraźnie Iranem zwaną).

    Nazwy się zmieniają, cywilizacje nigdy.
    Nowe rozdanie na Bliskim Wschodzie?-widziane z USA
  • @autor
    https://www.youtube.com/watch?v=P1HzcX-N_OQ
    Rocznica "Zamachu Kwietniowego"
  • @autor
    10.04 to było przebudzenie.

    Szok, że można tak podchodzić do tragedii.
    Szok, że można nie wycofać reklamy "Zimny Lech".
    Szok, że można sikać do puszek po piwie i misia do krzyża przybić.

    Niedowierzanie, że można zaniechać przeprowadzenia sekcji zwłok.

    I to niezależnie od przyczyn tego zdarzenia.
    "Katastrofa prezydenta K.", ... i "Lotnisko odkrywkowe"
  • @autor
    Autorze, nieco interpunkcji się przyczepię:

    Rażąco nadużywa Pan myślnika.

    Nie tylko w tym artykule. To taka Pana maniera. Niegroźna, ale warto wyplenić, bo to podświadomie u czytelnika obniża rangę bardzo istotnej merytorycznie wypowiedzi.

    W wielu miejscach należy opuścić ten myślnik ew. wstawić przecinek, np. w poniższym krótkim (przykładowo zacytowanym) ustępie aż czterokrotnie ten myślnik u Pana występuje, choć nie jest ani razu zasadny:

    "W czasie kiedy Pekao SA był pod kontrolą Grupy UniCredit Spa – w ramach działań Grupy Pekao SA – odbyło się wiele transakcji i manipulacji rynkowych, które można zdefiniować – jako działania całkowicie niezgodne z prawem; działania na szkodę Skarbu Państwa oraz na szkodę akcjonariuszy. I te wszystkie oszustwa – były potem zamiatane pod dywan."

    Tak to powinno wyglądać:

    "W czasie, gdy Pekao SA był pod kontrolą Grupy UniCredit Spa, w ramach działań Grupy Pekao SA miało miejsce wiele transakcji i manipulacji rynkowych, które należy określić jako działania całkowicie niezgodne z prawem; były to zarówno działania na szkodę Skarbu Państwa jak i na szkodę akcjonariuszy. I te wszystkie oszustwa były potem zamiatane pod dywan."

    To samo, a o ileż lepiej się to czyta...
    Bank Pekao SA - „Projekt Chopin”.
  • @MacGregor 12:58:56
    W sumie to należy dążyć do tego, by nieporządek pojałtański tak oto rozwiązać:

    - Ziemie Zachodnie potraktować jako "dożywotnie odszkodowanie" od Niemiec za zbrodnie hitlerowskie i szkody majątkowe, czyli wieczną rekompensatę

    - Dysponując tak silnym sojuszem w ramach NATO dogadać się z Litwą na temat objęcia ochroną antyrakietową (system Patriot) terytoriów ówczesnej II RP, na nasz koszt (w perspektywie dekady, przy właściwej polityce kulturowej i gospodarczej, ciążenie na Litwie Zachodniej ku macierzy (Polsce) będzie tak silne, że za 3 dekady dojdzie do przyłączenia Wilna do Polski)

    - Los Ukrainy jest tak niepewny, że przy korzystnym układzie sił Lwów i ziemie aż po Żytomierz mogą stać się częścią Polski już w ciągu dekady

    - Mając Lwów i Wilno kwestią tylko czasu jest dokoptowanie ziem dzisiejszej Białorusi (niemal aż po Mińsk) do Unii Polsko-Litewsko-Ukraińskiej, bo nikt nie ma wątpliwości, że taki związek powinien istnieć na zasadzie dobrowolności, wspartej zrozumieniem niekwestionowalnych prawideł dziejowych.

    - Niewykluczone, że Łotwa i Estonia, a może potem i Gruzja, dołączą się do tego tworu federalnego, jaki istniał przez 20 lat za Piłsudskiego, a jaki przeżył (najpierw ideowo, potem politycznie) zarówno faszyzm, jak i komunizm.
    Zwrócić się do Narodu.
  • @Ziut - Ruch dla Rzeczypospolitej 16:24:22
    Macierewicz chce jechać do USA na 8 rocznicę 10.04. Zapytam: do amerykańskiej Częstochowy i tamtejszej Polonii, czy gadać z ichnimi oficjelami?

    Przecież USA najpóźniej już 17.09.2009 r. (8,5 lat temu) ustami BHO-bamy nam powiedziały, że nie są zainteresowane inwestowaniem w polską tarczę powietrzną (negocjacje na ten temat podobno już w czerwcu 2009 r. się toczyły).

    Podobno miało to wtedy związek z rosyjską bombą "Ojciec Wszystkich Bomb".... której wybuch próbny miał miejsce już jesienią 2007 r.

    /Nic Macierewicz nie wskóra... prędzej Amerykańcy dogadają się z Tuskiem w sprawach polskich, niż z Macierewiczem.../
    Amerykanom nie chodzi o ustawę IPN
  • @provincjał 09:48:31
    płacę podatki od zawsze.... może nie zawsze w terminie, ale zawsze z karnymi odsetkami.

    Pracuję od 20 lat.

    Wg nominalnego stanu posiadania (wierząc oficjalnym statystykom) należę do 5% najlepiej sytuowanych gospodarstw domowych.

    Po prostu mam własne nieco większe niż M-3 (ale nie aż tak duże znowu) mieszkanie, do tego auto i ze 2 komputery, nie mam kredytów i na wszystko udało mi się zarobić własnymi ręcyma.

    20 lat intensywnej pracy, często na 1,5 etatu, a do tego oszczędny tryb życia. To wystarczyło, by dziś należeć do 5% najlepiej sytuowanych.

    Fakt, zarobki miałem nieco wyższe, niż średnia krajowa, ale nie przesadzajmy.... obracam każdą złotówkę, nim ją wydam.

    A i tak mam świadomość, że lwia część z tego, co płacę, jest przejadana przez urzędników i biurokrację. Potrzebujący dostają z tego naprawdę niewiele.
    RÓŻNICA MIĘDZY POLSKĄ, A NORWEGIĄ
  • @autor
    Kwestia aborcji jest NIEROZWIĄZYWALNA na płaszczyźnie prawa i to trzeba sobie powiedzieć jasno.

    Może banalne to, co powiem, ale najgorszym rozwiązaniem jest działanie instrumentem prawa (zakaz). To nic nie kosztuje i zmywa obowiązek troszczenia się o dzieci z ramion rządzących.

    O wiele lepszym (ale i trudniejszym) rozwiązaniem jest formalna dopuszczalność aborcji (matka decyduje np. do 16 tygodnia ciąży, a potem dopuszczalność w przypadku ciężkich wad rozwojowych), przy całym nacisku na stworzenie warunków umożliwiających kobiecie (jeśli samotna) lub rodzinie (jeśli żyją w związku) godne wychowanie dziecka.

    To apel do wszystkich: ustawodawców, pracodawców, ojców, mężów, narzeczonych, teściów, matek, teściowych itd.

    I wiara w to, że kobieta brzemienna podejmie decyzję właściwą.
    A jeśli nie podejmie tej właściwej, to jest to rzecz TYLKO między nią a Stwórcą do omówienia.

    Tak powinna działać cywilizacja.

    Obecny taliban (KATOLIBAN) działa inaczej: zakaz i tyle. A Wy się martwcie, jak i za co wychować. Co prawda 500+ zmieniło ten stan rzeczy (pierwsza poważna władza), ale tylko połowicznie. Drugą (jakościową) zmianą powinna być dopuszczalność aborcji.

    Ronald Reagan się pomylił.
    Wielu nienarodzonym dzieciom lepiej byłoby od razu iść na łono Abrahama, niż żyć jako niechciane dzieci, jako piąte koło u wozu.

    U podstaw naszej cywilizacji leży DECYZJA. I przy tym nie powinno się majstrować.
    W PRL-u dochodziło do masowych morderstw dzieci...
  • @autor
    chemioterapia?

    babki nasze wiedziały, że więcej działa pochodzący z Azji ostryż (kurkuma), regularnie podawany do potraw... byle nie za dużo.

    Dlaczego curry (bazująca na kurkumie) jest najpopularniejszą przyprawą dla 1/3 świata?

    Dlaczego tam, w Indiach, Pakistanie i w całej Azji, jest tak mało zachorowań na raka jelit i żołądka?
    Chemioterapia nie ma sensu
  • @Ryszard Opara 15:30:11
    Pytanie, jakie się nasuwa po lekturze tej historii, jest z gatunku tych fundamentalnych, herbertowskich: jak walczyć z mgłą? jak walczyć z wrogiem chowającym się za plecy sędziego, prokuratora czy maklera?

    System jest przegniły do cna.

    Gdyby mi się coś takiego zdarzyło, nie miałbym najmniejszych oporów, by do upadłego walczyć z takim państwem, mimo że jest to państwo moje, własne, które mnie wykształciło i nakarmiło.

    W tym przypadku państwo (system, wymiar sprawiedliwości) chroni beneficjenta (tj. tego, który w odpowiednim czasie "wyskoczył" z trefnych akcji.

    W sumie gdyby system sprawiedliwości należycie funkcjonował, to nawet chyba wcale nie jest konieczne podawanie tożsamości beneficjenta.

    Wystarczyłoby unieważnienie transakcji i nakaz zwrotu zainwestowanej kwoty.

    Ale tutaj ewidentnie chodzi o pieniądze. A gdy chodzi o pieniądze, szczególnie duże pieniądze, to żadna moralność nie ani sprawiedliwość nie grają roli.

    /Ale przynajmniej bym sobie ulżył i nazwiska tych sędziów, prokuratorów i prezesów, którzy firmowali swoimi nazwiskami taki przekręt, bym opublikował, gdzie się da. Pewnie nadal pracują. Może niektórzy robią karierę pod rządami Ziobro?/.

    Jawność jest największym wrogiem zwolenników szemranych interesów.
    Jan Krzysztof Bielecki – Pekao SA.

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

ULUBIENI AUTORZY

więcej