Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
0 postów 1905 komentarzy

maharaja

Moje komentarze

  • @autor
    W sumie, jakby nie patrzeć....

    - Mamy konkretną publikację prasową
    - Mamy nakaz skierowany do prokuratorów, by takie artykuły brać pod lupę (zasada oficjalizmu, czyli ścigania przestępstw z urzędu)
    - Mamy zasadę, że zorganizowane przestępstwa finansowe wobec państwa na dużą skalę się nie przedawniają (o ile pamiętam)
    - Mamy przestępstwo podwójnie szkodliwe, bo popełnione nie tylko przez PKO SA, ale także przez premiera RP i przez sędziów, którzy orzekali wbrew literze prawa / zasadzie prawdy obiektywnej
    - Mamy wolne państwo (jak ponoć twierdzi PiS).

    Wystarczy dać cynk prokuratorowi (pewnie Neon nie jest objęty listą periodyków, które czyta się z urzędu).... i już wznowienie postępowania powinno iść z urzędu... jeśli faktycznie to wolne państwo mamy.
    Jan Krzysztof Bielecki – Pekao SA.
  • @8.03
    Wczoraj za to, pod wymowną datą 8.03 panie niezłego fakenewsa zrobiły prezydentowi Dudzie i innym oficjelom.... mówię o tym zdjęciu rozszpagatowanych dziewczynek - balecistek.

    ..... tyle że tak to można załatwić każdego.

    W ramach obowiązku uczestnictwa w uroczystościach państwowych:
    1. sufluje się do programu artystycznego występ instrumentalnie potraktowanych i niczego nieświadomych dziewczynek-balecistek
    2. ustawia się fotografa w odpowiednim miejscu
    3. ręka fotografa chwyta krótki moment szpagatu z fokusem skierowanym na twarz oficjeli
    4. pozwala się jakiejś matce na zamieszczenie tego w sieci z dopiskiem "obleśne śliniące się gęby"...

    /Cenzura internetowa, która powinna być obowiązkiem ABW czy tam BOR, powinna takie rzeczy wycinać od razu, jako chwyt poniżej pasa. A osoba, która program artystyczny planowała, powinna zostać zdegradowana do prasowania strojów balecistek./

    Nie podjęto działań po innym żenującym występie: Doda urągająca powadze uroczystości (nagie pośladki i podawanie tortu AD). To teraz skutki są podwójne. Służby śpią..... żenada. Do zadań służb powinno należeć dbanie o powagę urzędu (nie Andrzeja Dudy.... lecz Prezydenta RP).

    Otóż gdyby mężczyźni nie byli wyposażeni w naturalny instynkt pożądania (motor wszystkiego, jak twierdzą niektórzy), a ten, jak powszechnie wiadomo, inicjowany jest w naszym gatunku przede wszystkim wzrokowo, nie byłoby nikogo z nas. Także autorki tego zdjęcia, bo jej ojcu nie przyszłoby na myśl, by poderwać jej matkę.

    Nikt z oficjeli nie planował programu artystycznego. Nikt zapewne nie wiedział, co będą oglądać. Nikt nie zerwał się z miejsca, by łapać te dziewczynki za krocza. Ot, zostali postawieni w trudnej roli roli biernych obserwatorów. Czy mieli, jak ci faryzeusze, zamykać oczy? Pewnie nawet nie zdążyli o tym pomyśleć.

    I tak oto bardzo sprawnie zostali błotem obrzuceni. Na Dzień Kobiet.
    Gamonie...
    Najlepszego drogie Panie
  • @autor
    Taki dowcip chadza po necie:

    Wchodzi Adam Bielecki zimą, za dni kilka, w glorii euforii na k2, a tam drewniana tabliczka z wygrawerowanymi napisami:

    1. Stato qui. SM. grudzień 2015
    2. Tu byłem! TK. styczeń 2017
    3. Ja był tuta! DU. luty 2018

    Kuźwa, nawet nie brąz....
    Nanga Parbat – to znowu wielkość RZECZYPOSPOLITEJ w akcji
  • @wk..ny 10:56:27
    Aż tak dobrze było? Lepiej od S24? Tego nie wiedziałem.

    Pamiętam, że dobrze żarło. Że był ruch w interesie i były perspektywy. Że był super start.

    Warunkiem sukcesu tego typu przedsięwzięć jest sojusz kapitału z intelektem. Ani sam kapitał, ani sam intelekt nie są w stanie przeskoczyć niezbędnego progu popularności warunkującego niezbędną stopę zwrotu inwestycji (nie mówiąc o zyskach, to dopiero później). Dopiero wejście na ów trudny do zdefiniowania, acz niezbędny próg popularności to zdarzenie, które - niczym śnieżna kula - pozwala potem zbierać żniwo, najpierw na niezbędne inwestycje, potem na zwrot zainwestowanych środków, a dopiero później na czerpanie zysków.

    Taka jest właściwa kolejność rzeczy.

    Ja tam akurat akcje trzymam do dziś.
    Dum spiro, spero.

    A Panu RO radziłbym rozważenie, czy aby nie warto wdrożyć pomysłu ułomnej "spółki komandytowej" (może teraz byłaby nieco mniej ułomna), czyli reanimowanie Nowego Ekranu. Z poszanowaniem suwerenności redakcyjnej, czyli niekwestionowaniem prawa do domeny. Bo czego by jednak nie mówić, to właśnie ŁŁ miał pewien autorytet, o który tak trudno.

    Jak widać po 5 latach, Neon pozostał marką niszową.
    Nowy Ekran miał szansę stać się czymś więcej.

    (3obieg Tomka Parola, dysponujący ponoć domeną Nowy Ekran, także nie wypłynął na szerokie wody... bo nie miał jak wypłynąć, bazując na tak słabym wizualnie skrypcie, jaki ma obecnie).

    EH, życie....
    Klub NEon24.pl
  • @rymark 14:00:24
    Wpuścić wodę, spuścić/podnieść śluzy, niech wypłynie na fale prawdziwe!!!
    Klub NEon24.pl
  • @trybeus 21:15:43
    "ze jak neon dochodził do jakiegoś apogeum świetności"

    ????????
    Klub NEon24.pl
  • dla BIG od SMALL:
    w konwencji posła Macieja Wąsika
    (sejmowa riposta roku):
    "Lepiej w tawernie szamać śledzika,
    niż tulić keję w suchym doku.
    Klub NEon24.pl
  • @maharaja 12:57:42
    natomiast szkoła nastawiona na testy, na przekazywanie suchej wiedzy, nieucząca myślenia, jest szkołą totalnie bezużyteczną
    Likwidacja gimnazjów - dobre rozwiązanie
  • @autor
    Obecnie mamy do czynienia z nadchodzącą generacją "kciukowców i klikaczy" - dzieci i młodzież muszą coś dotknąć, by poznać i nie przeszkadzać. Towarzyszy temu permanentne ADHD, braki koncentracji itd.

    Dlatego najbardziej pożądanym gadżetem dydaktycznym są tablety - najprostsza metoda zapewnienia sobie spokoju przez 45 minut.

    Warunkiem skutecznej edukacji jest dziś:

    1) klasyfikowanie uczniów do klas nie wg rejonizacji, lecz wg umiejętności koncentrowania się / dyscypliny, wskutek czego powinny powstawać co najmniej dwie (a w większych skupiskach ludzi trzy) kategorie klas:

    a) klasy dysfunkcyjne pod względem dyscypliny i koncentracji
    b) klasy rokujące pod względem dyscypliny
    c) klasy dojrzałe do procesu edukacji

    W klasach kat. a) powinni uczyć nauczyciele quasi-przedszkolni (nawet aż do matury) specjalizujący się nie w transferze wiedzy, ale w wychowywaniu i wpajaniu zasad. Bo ważniejsza elementarna dyscyplina i posłuszeństwo zasadom, niż wiedza.

    Klasy b) - nauczyciele o kompetencjach mieszanych, potrafiące trafnie selekcjonować jednostki robiące postępy

    Klasy c) - nauczyciele odpowiedzialni za transfer wiedzy

    I co pół roku karna degradacja / możliwość przejścia do lepszej kategorii.

    Dobrze byłoby, by każdy nauczyciel co jakiś czas miał mus przeprowadzenia określonej lekcji z klasą z innej kategorii, dla zdiagnozowania stanu edukacji w szkole.

    Nauczyciel w klasach typu a) musi być zwolniony z realizacji jakichkolwiek podstaw programowych - to i tak nie ma sensu. Musi za to dostać do ręki całe spektrum narzędzi wychowawczych.

    Dziś szkoła publiczna staje się przemieszaniem szkoły podstawowej ze szkołą specjalną.
    Likwidacja gimnazjów - dobre rozwiązanie
  • @autor
    Żeby edukacja była skuteczna, musi być zgoda na kilka minimalnych elementów:

    1. Celem edukacji jest TRANSFER WIEDZY.

    2. Do TRANSFERU WIEDZY potrzebne jest dopuszczenie czynne (belfer) i dopuszczenie bierne (uczeń)

    3. Wychowywanie musi być pobocznym zjawiskiem procesu TRANSFERU WIEDZY, gdyż w przeciwnym razie mamy przedszkole, a nie szkołę.

    4. Podmiot TRANSFERUJĄCY wiedzę nie może być skrępowany ani narzuconym mu odgórnie programem (program musi dawać mu jedynie bardzo ogólną ramę), ani środkami i metodami (prawo wyboru metody i podręcznika). - choć oczywiście w różnych przedmiotach jest to różnie.

    5. Podstawową zasadą skutecznego TRANSFERU WIEDZY jest
    a) we wczesnym wieku: POSŁUSZEŃSTWO (dyscyplina)
    b) w późniejszym wieku: DOBROWOLNOŚĆ (brak przymusu)

    Rozróżnienie między a) i b) w polskich realiach dokonuje się na etapie wczesnego liceum.

    6. Mechanizm eliminacji: warunkiem sukcesu procesu nauczania jest prawo eliminacji jednostek zakłócających przebieg procesu edukacji.

    7. ADEKWATNOŚĆ WYNAGRODZENIA.

    Odpowiedzmy sobie, ile z tym punktów jest spełnionych w polskich realiach..... często gęsto aż do liceum (w przypadku lepszych szkół średnich) lub aż do matury (w przypadku tych gorszych) mamy do czynienia z przedszkolem, a nie szkołą........

    Więc o czym my tu w ogóle gadamy?????
    Likwidacja gimnazjów - dobre rozwiązanie
  • @interesariusz z PL 22:20:47
    Trzymając się konwencji żeglarskiej: Sprawy się mają dobrze, gdy

    - statek projektuje uznany w branży inżynier-architekt, a nie bosman
    - statek buduje stocznia, a nie domorosły rzemieślnik
    - budowę statku finansuje inwestor (armator), a nie załoga
    - odbiór statku przeprowadza niezależna firma, która za to pobiera stosowne wynagrodzenie, a nie kapitan
    - kapitana wybiera armator spośród doświadczonych kandydatów, dysponujących odpowiednimi uprawnieniami, a nie akwizytor
    - załogę statku dobiera kapitan, za akceptacją armatora (z zakresem swobody uznanym przez armatora)
    - zlecenia pozyskuje akwizytor
    - cel, kierunek, termin wyznacza klient
    - za bezpieczeństwo odpowiada kapitan

    Armator nie zarabia na dryfowaniu po morzach nieznanych (głównie zimnych, wskutek czego załoga cierpi na katar i szkorbut), ale na szybkim i sprawnym frachtu z punktu A do punktu B, z zachowaniem terminów.

    W przypadku neonu mam wrażenie, że trochę się funkcje komuś się pomyliły, bo bosman tu projektantem, inwestor kapitanem, kapitan armatorem, armator majtkiem, a majtek akwizytorem, czy jakoś tak, więc normalka, że zysków nie ma, bo nie ma prawa być w takiej konfiguracji.

    Jest jakaś tam łajba. Jest jakaś tam na wpół zapijaczona załoga, bez angażu. Jest mnóstwo bluzgów i brak chętnych do czyszczenia łajby.

    Nie ma ani ładunku, ani kursu, a bosman założył czapkę kapitana.
    No i łajba nadal stoi w suchym doku, czekając na prawdziwego bosmana.

    Bo wiadomo, dyscypliny wśród załogi nie wprowadzi ktoś, kto w gwiazdy się gapić lubi, ale ktoś, kto doskonale zna twarde realia żeglarskiego rzemiosła.

    Przy całym szacunku dla p. Opary i jego idealistycznej wizji - ta łajba nie ma jeszcze ani jednego żadnego zlecenia, więc nie dziw, że załoga niedobrana.
    Klub NEon24.pl
  • @rymark 11:33:11
    Nie ma szansy na stworzenie portalu na bazie postulowanej tutaj nieograniczonej wolności, czyli zbieraniny blogerów-sarmatów, wiecznych warchołów, bez określonej linii politycznej, bez wyrazistego i przez większość akceptowanego lidera, czy wreszcie - jakkolwiek byśmy się na to nie obruszali - bez cenzury (choćby ortograficznej, by notki nie spełniające standardów poprawnej polszczyzny nie obniżały zdobytej już poczytności).

    Igor Janke dba o to i od razu szybuje. Jednocześnie jego własne notki są tak koślawe syntaktycznie i interpunkcyjnie (ortografów jednak nie sadzi na razie, pókki co), że aż szkoda.

    Ale i tak o poziom lepsze od polszczyzny p. Ryszarda Opary.
    Czy po NEonie24 zostanie tylko piękna historia?
  • cd.
    I chyba nie ma innej możliwości, niż dobrowolny akces (kobiet, par) do Cywilizacji zapewniającej pełną ochronę życia poczętego.
    JA WOLĘ PISMO ŚWIĘTE AGNIESZKO!
  • @60grzegorz 08:12:19
    Bardzo ciekawa notka w kontekście dzisiejszego apelu Hosera o rodzenie dzieci chorych.

    Początek życia to moment, w którym rodzi się Cywilizacja. Cała historia ludzkości to zmierzanie ku temu, by wadliwe życie chronić.

    Od bezlitosnej Sparty (zrzucanie kalekich dzieci ze zbocza w dół) aż po dziś prawo wszystkich państw zmierza w kierunku OCHRONY tego, co bezbronne. Taki jest kierunek cywilizacji... wprawdzie zawsze trafiają się ekscesy w kierunku wstecznym (Hitler i jego masowa eksterminacja wadliwych), ale kierunek jest jednoznaczny: ŻYCIE powinno podlegać ochronie. Dziś nie dyskutujemy o prawie do życia niepełnosprawnych. Dziś dyskutujemy tylko o nienarodzonych.

    Trudnością jest dopasowanie wrażliwości ustawodawcy do etapu rozwoju moralności i realiów materialnych społeczeństw.

    Problemem może być zbytnie pozostawanie "z tyłu" (pełna dopuszczalność aborcji w pierwszym okresie, jak to dziś czyni obecna Sparta (Zachód) oraz zbytnie forsowanie postępu (a więc mnożenie "zakazów" w celu ochrony nienarodzonego (jak to dziś czyni Polska).

    Bo dla każdego myślącego jasne jest, że awangardą postępu jest Polska
    (Malta i do niedawna także Irlandia), a zwolennicy dopuszczalności aborcji do konserwa, lubująca chadzanie w stroju europejskości.

    Sparta dziś to miasteczko liczące 16 tys. mieszkańców.

    STAMBUŁ i muzułmański nakaz poszanowania każdego życia - to największe miasto Europy (kilkanaście milionów mieszkańców). O dziwo - islam dopuszcza aborcję na wczesnym etapie, gdy za tym przemawiają względy społeczne - to taka ciekawostka.

    Chyba najmądrzejsze, co dziś w naszym kraju można zrobić, to chronić powszechnie i bezwzględnie od 90-go lub od 120-go dnia życia...

    A wcześniej?
    Chyba nie ma innego wyjścia, jak pozostawić kobiecie wybór.... Wszystko inne powoduje upodmiotowienie kobiety / rozwój podziemia aborycjnego / czarne marsze itd. Tylko dając kobiecie ten margines, można uzyskać pełną zgodę społeczną na pełne poszanowanie życia wadliwego po urodzeniu.

    "Dura lex, sed lex" zawsze jest lepsze, niż "fictiva lex - non lex".
    JA WOLĘ PISMO ŚWIĘTE AGNIESZKO!
  • @Ziut - Ruch dla Rzeczypospolitej 15:06:26
    Zgoda... logicznie rzecz biorąc, w rozumienia prawa międzynarodowego to już prędzej Polska mogłaby zgłaszać roszczenia wobec Izraela, niż Izrael wobec Polski....
    Pamiętajmy: Ani jeden izraelski Żyd nie zginął w Auschwitz
  • @miarka 15:53:53
    Pojedynek STARYCH trepów w Rzeplińskim na czele z NOWYMI trepami z naboru PIS przypomina mi wojnę rusycystów z germanistami w polskich szkołach.

    Dziś tę wojnę wygrywają Hiszpanie.... he he. Despacito..... na zimno smakuje ponoć najlepiej.
    Po co ta „pedagogika” strachu?
  • @autor
    tak tak.... USA do wojny z ZSRR przygotowują się od czasu wycofania gen. Pattona za drugą linię frontu.... znamy to.
    «Anakonda 18». Amerykanie mogą wykorzystać sytuację
  • @norwid 21:46:44
    oczywiście że powinien podpisać.
    Z instytucjonalnym programowym i systematycznym kłamstwem trzeba walczyć instytucjonalnie, programowo i systematycznie.

    Tutaj żadne ajwaje zgłaszane przez Izrael nie mają najmniejszej racji bytu: chodzi o to, by nie ładować Europejczykom i innym do głosy, że Polacy=naziści, bo tak nie było.

    To już prędzej Polacy=Żydzi.

    Dlatego właśnie żona AD powinna bezwzględnie namawiać go do podpisania tej ustawy.

    PS. Zresztą wg mnie spadkobiercami "dziedzictwa" holocaustu nie powinien być Izrael, ale przede wszystkim właśnie Polska. Jako ojczyzna tych kilku mln obywateli narodowości żydowskiej, którzy tam zginęli. Połowa z nich to byli - tak właśnie - Polacy. I nie ma najmniejszego sensu dokonywanie rozróżnień... na Polaków i Żydów.

    Oczywiście obok tego zginęło kilka mln Europejczyków z innych krajów.

    Dlatego powinno się mówić (wg dzisiejszych kryteriów), że tam zginęli 1) Europejczycy. Tymi Europejczykami byli:
    2) Polacy (50%) i inni Europejczycy (50%).

    I dopiero na trzecim miejscu trzeba podkreślać:
    3) Byli to głównie narodowości żydowskiej.

    Ale dokładnie w tej kolejności. Faszyzm i uderzenie w Żydów to było uderzenie w Europę. Zresztą dokładnie czymś takim samym był komunizm i uderzenie w kapitalistów jako wrogów systemowych.
    Żydowski dylemat prezydenta Dudy
  • @Rzeczpospolita 22:31:18
    co trzeba robić? Ano bronić naszego prawa spadkowego... nawet w starciu z Goliatem. Żydzi, którzy tu zginęli z winy III Rzeszy, byli obywatelami RP, a nie (nieistniejącego wówczas) Izraela czy też lobby żydowskiego, które dziś w USA chce się wzbogacić na swoich dalekich krewnych.
    Prowokacja właścicieli zza wielkiej wody
  • @autor
    Jeśli byłbym w rządzie, a Unia mogłaby jakieś konkretne wymierne środki zaoferować polskiej inteligencji i w ogóle inteligencji Europy Środkowej (spauperyzowana jak nikt inny), pierwszy będę za tym, by jak najściślej dostosować się do wymogów unijnych, skulić ogon i nie szczekać w sprawach nawet dla nas ważnych.

    Bo chyba nie ma większych przepaści na tym świecie, niż pozycja belfra w Europie Zachodniej a pozycja belfra w Europie Środkowej. I nie ma żadnej innej grupy zawodowej, która tak wiernie stałaby na straży sojuszu Polski z UE.

    Przypuszczam, że poparcie wśród belfrów dla członkostwa w UE sięga 95%.
    Tragiczny "Bilans kosztów członkostwa Polski w UE"

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

ULUBIENI AUTORZY

więcej