Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
0 postów 1860 komentarzy

maharaja

Moje komentarze

  • ups...
    Nie kwestionuję wielkości Marszałka.

    Ale kilkakrotnie źle zdiagnozował (m.in. wkraczając w 1914 r. na ziemie dzisiejszej Kielecczyzny z nadzieją na to, że się do niego mieszkańcy Kongresówki przyłączą); popadając w depresję czyniącą go niezdolnym do kierowania armią w kluczowym dla obrony Warszawy momencie (i gen. Rozwadowski musiał przejąć stery obrony); decydując się na Zamach Majowy - jak pokazuje historia, sanacyjna diagnoza nie oznaczała niczego dobrego dla narodu polskiego (17% strat osobowych, nikt, poza Żydami (w Galicji do 90%), takich strat nie zanotował, nawet Romów procentowo zginęło mniej niż Polaków. Przypuszczalnie gdyby w 39 r. rządy niesanacyjne były przy władzy, skończyłoby się zwasalizowaniem Polski przez Hitlera i wyniesieniem jakiegoś Studnickiego-Petaina do władzy (znając nas, ludność Polski się temu sprzeciwiła 2x intensywniej, niż w przypadku Francji), Rydz-Śmigły stałby się polskim DeGaullem, a Polska (przykładem Francji) otrzymałaby udział w szeregu aliantów. Chichotem historii jest to, że zwasalizowana Francja, a nie niezależna Polska, występuje jako powojenny zwycięzca.

    Oczywiście to wszystko gdybanie.... ale czy aż tak nieprawdopodobne?

    Nie doceniamy dyplomacji... wkład dwóch osób (Dmowskiego i Paderewskiego) w kształt Traktatu Wersalskiego był przeogromny.

    Dlaczego warto inwestować w dyplomację i mądrzy to wiedzą? Bo nauka języków kosztuje taniej, niż krew....
    150. urodziny marszałka Józefa Piłsudskiego
  • @Janusz Górzyński 12:07:51
    "Gdy ktoś zaczyna sprzeciwiać się Bogu, to sam popada w śmieszność."

    Jeszcze nie. Długo jeszcze nie.

    Autentycznie religijna i aktywnie wierząca część społeczeństwa u nas to góra 20-30%. To już więcej ludzi ogląda teleturnieje, kabarety i słucha pop-u / disco-polo.

    Gdyby pojawił się duet Piotra Gąsowskiego z Zenkiem Martyniukiem, miałby większą oglądalność niż przyjazd Franciszka na Planty.
    Walka o triumf Chrystusa Króla w Polsce!
  • @zadziwiony 10:57:59
    Feminizm to reakcja rozgoryczonej kobiety na "świat dla mężczyzn".

    W uproszczeniu: To reakcja dorosłej kobiety, odgrywającej się na własnym mężu za to, jaki świat otrzymała w spadku po swoim ojcu (po swoich rodzicach).

    Lub, w nieco rzadziej, ale także występującym (infantylnym) wydaniu:
    Feminizm to reakcja dorosłej kobiety, odgrywającej się na własnym dziecku za to, jaki świat otrzymała od swego męża.

    Tak więc, mężczyźni zmagający się ze zjawiskiem feminizmu, rozumianego jako odreagowanie, jako wybujała kontrreakcja na nieuprawnione przywileje mężczyzn sprzed iluśtam generacji: niesiemy krzyż, jaki zafundowali nam nasi przodkowie płci męskiej.

    Wielu z nas ten krzyż odrzuca, wybierając normalne kobiety, które nie są skażone niechęcią do wszystkiego, co męskie i potrafią normalnie ułożyć wzajemne relacje w związkach damsko-męskich. Ale wielu z nas musi jakoś z tym żyć.
    Feminizm to zemsta na mężczyznach
  • @miarka 02:32:04
    Masoński plan zniszczenia Prawdy dokonuje się w głowach naszych.

    Posłanka Pawłowicz znajduje w projekcie Dudy przepis jaskrawo sprzeczny z KRP. I co mówi?

    - Ten przepis jest jaskrawo sprzeczny z KRP. Ale jako członkini PiS będę głosowała za jego przepchnięciem.

    I to jest właśnie zaprzeczenie chrześcijaństwa. Ta dwulicowość.
    Ta rozbieżność między cywilizacją wartości a cywilizacją interesu.

    Bo W MOIM interesie jest, by nie podpaść PiS-owi....

    Żeby dekomunizować, trzeba mieć odwagę zacząć samemu (samej) sobie stawiać elementarne pytania. Te NAJBARDZIEJ elementarne.
    MASOŃSKI ZAMACH NA DEKALOG
  • @MacGregor 15:02:29
    Kompetencje kompetencjami, ale skoro PO przekierowała Saryusza-Wolskiego na boczny tor, musi on zacząć szukać sobie nowego matecznika. PO przegrała Wolskiego.

    To, że stanął w szranki z Tuskiem, dobrze o nim świadczy. Stanął na wysokości zadania i stał się kandydatem polskiego rządu. Insza inszość, że rząd polski (w układzie z Europą) przeznaczył go na odstrzał.

    PiS nie potraktował go poważnie - on podjął ofertę Beaty Szydło, kandydował, ale PiS nie ma najmniejszego pomysłu na niego.

    Może jeszcze nie poznali się na nim / z nim??? Musi pewnie ściągnąć rogatywkę unijnego urzędasa, by stać się bardziej rozpoznawalny....

    Jak znam życie, zaprzepaszczone szanse się mszczą.
    PiS pewnie niebawem go skreśli, jako kandydata na lata 2019-2020, bo antytuskowa spowiedź Wolskiego nikogo w PIS-ie nie przekonała.

    Ale potem będą żałować. On nie zaczeka.
    M.Kokoszkiewicz: Jacek Saryusz-Wolski na szefa MSZ!
  • ups...
    Ziemkiewicz jest prawdziwy i dlatego Polacy go kupują i akceptują.

    Grzesznik szczerze przyznający, że był, jaki był.
    10x bliższy mi autentyczny grzesznik (Ziemkiewicz mówiący szczerze, jak było) i twierdzący, że to nie był najlepszy okres w jego życiu, niż świętoszkowatość oburzonych.

    Poza tym Ziemkiewicz to potencjał niewykorzystany. A szkoda.
    To, co on teraz robi w TVP, to wykorzystywanie 10% jego potencjału.

    Stowarzyszenie Endecja?
    Życzę mu wszystkiego najlepszego. Będę trzymał kciuki.
    Może nie ma potencjału porwania tłumów, jakie w najlepszych chwilach mógłby mieć Kukiz, gdyby się nie rozdrabniał, ale intelektualny potencjał Ziemkiewicza sięga horyzontów cywilizacyjnych, a musi się gość zajmować doraźną publicystyką "W tyle wizji".
    Ziemkiewicz nagrodzony misiem jak z filmu Barei
  • @autor
    w kwestii zachowań akceptowalnych i nieakceptowalnych jest bardzo duży subiektywizm. Znam kobiety, które bardzo pozytywnie odbierały nawet obiektywnie "zaawansowane" zaloty... ba, czekały na to. Istotne było to, by wychodziły one od określonego mężczyzny (określonej grupy mężczyzn).

    W przypadku braku nastawienia danej osoby na tę sferę może dojść do niemiłych sytuacji.... i tutaj chyba Jakubiak nie trafił. STudio tvp, czyli miejssce publicznej debaty, osoba mu nieznana.... a on sobie werbalne końskie zaloty uskutecznia.
    Marek Jakubiak oskarżony o molestowanie
  • @autor
    Kwestia reparacji ma wymiar absolutnie ponadmaterialny.

    Nie mówię, że pozamaterialny.

    Ponadmaterialny. A to oznacza, że także materialny.
    Reparacje czynią wolnym - „Reparationen machen frei”
  • @autor
    Pytanie jest inne: czy - jeśli ktoś nie chce - to powinno się go zmusić do zadośćuczynienia?

    Otóż tak.
    Zadośćuczynienie jest wartością samą w sobie. Dla ofiar dość istotną.
    To, czy nastąpi pojednanie czy nie, to inna sprawa.

    Pojednanie przed zadośćuczynieniem to "nieuprawnione włażenie w dupę oprawcy bez mydła".

    Dlatego "list biskupów Polskich" Wybaczamy i prosimy o wybaczenie należy traktować jako początek długiej drogi, a nie jako definitywne załatwienie sprawy.

    Bo nikt z ofiar II w. św. nie dał ani Wojtyle, ani Wyszyńskiemu czy Kominkowi, prawo do decydowania za nich. Zadośćuczynienie musi poprzedzać wybaczenie. I wcale nie zmusza pokrzywdzonego do przebaczenia.

    Osobiście rozumiem roszczenia Niemiec do Ziem Zachodnich.
    Bo ich wkład kilkusetletni w poziom gospodarczy tych ziem jest niekwestionowany.

    Ale niech najpierw doprowadzą pokojowo do:
    - granic sprzed września 1939 r.
    - wyrównania krzywd (na to trzeba stuleci)
    - zakopania toporu wojennego raz na zawsze.

    Wtedy można gadać o zwrocie Szczecina czy Wrocławia.

    List biskupów polskich do niemieckich był czymś bardzo mądrym.
    Problem w tym, że od tego czasu pozycja kościoła w Niemczech bardzo spadła na znaczeniu.... a dziś mało kto z (przecież dobrze wykształconych) Niemców potrafi obiektywnie dać odpowiedź na polskie pytanie o zadośćuczynienie.

    Oni OCZEKUJĄ od Polski (i także Czech) zrzeczenia się reparacji jako czegoś oczywistego.

    Swoją drogą ciekawe byłoby zbadanie, jak ta kwestia się ma np. w Czechach.... kraju także ciemiężonym przez Hitlera.
    Reparacje czynią wolnym - „Reparationen machen frei”
  • @maharaja 10:49:16
    "A Czy Ty, chciałbyś poderwać Justynę Samolińską z Partii Razem?"

    Jak dla mnie to o wiele bardziej chamskie i prostackie (bo celowe i nastawione na dezawuację z pozycji, z której nie wolno nikogo dezawuować) jest to, co robisz, autorze, niż to, co zrobił Marek Jakubiak.

    No ale, jak widać, Neon24 zaczyna skupia coraz więcej takich maczowato-narodowych idiotów. A szkoda.
    Marek Jakubiak oskarżony o molestowanie
  • @autor
    Nie ujmuję Jakubiakowi patriotyzmu, inicjatywy gospodarczej i w ogóle tego, ze może być ujmującym człowiekiem i dobrym pracodawcą i współczesnym Wokulskim lokalnego browarnictwa.

    Jednak nawet ujmujący człowiek w apaszce czasem może się zapomnieć i chlapnąć coś absolutnie i niedopuszczalnego chamskiego i prostackiego.

    Mentalnie (socjologicznie rzecz biorąc) to się wpasowuje w pewien model: wykształcenie niepełne wyższe (tutaj: średnie policealne, całe życie wśród facetów (były chorąży WP), branża też, że tak powiem, na promilach... więc i żarty jak za komuny.... buraczano-chamsko-maczowato-toporne

    Jakiż kontrast z elegancką apaszką...

    Uroda adresatki jego wycieczek toaletowych jest tutaj bez znaczenia. Ot, poczuł się przez chwilę panem wszechświata, bo wszedł do Sejmu...

    Warto byłoby sprawdzić w jego firmie, czy te zarzuty się potwierdzają. Jeśli jednorazowy przypadek, to po prostu przez chwilę wyszła z niego postchłopska słoma i mentalność czerwonoarmijcy, i tyle. Jeśli natomiast takich przypadków było wiele, to na pewno poszkodowane się ujawnią, jestem pewien.

    Fakt posiadania przez niego rodziny ma się nijak do sprawy, podobnie jak uroda pokrzywdzonej.
    Marek Jakubiak oskarżony o molestowanie
  • @Romuald Kałwa 21:39:22, Repsol
    jesteście żałośni....
    Marek Jakubiak oskarżony o molestowanie
  • @
    Mi to wygląda bardziej na chamsko-szczeniacko-knajpiarsko-maczowate żarty, niż molestowanie... Molestowanie wymaga istnienia zależności służbowej. Już prędzej uwierzę w to, że Durczok przesadził i molestował, niż że Jakubiak chciał w ten sposób poderwać młodą kobietę.

    Ot, cham, który się dostał do sejmu, myślał, że będzie dowcipny.

    Ciekawe, czy TVP ma nagrania z tego, co działo się w studio przed wejściem na żywo. To byłby dopiero rarytas.

    Nie kwestionuję jednak tego, co ona mówi. Bardziej wierzę jej, niż jemu. Taka jest właśnie mentalność maczowatych 50- i 60-latków w Polsce wobec znacznie młodszych kobiet.

    Tylko kwalifikacja chyba nieco inna: werbalne chamskie prostactwo (jeśli prawdą jest to, co ona mówi), a nie molestowanie.

    Co nie znaczy, że z chamstwem nie trzeba walczyć.
    Marek Jakubiak oskarżony o molestowanie
  • @BoNi 10:13:28
    Słabością prawicy (w polskim wydaniu) jest to, że odwołuje się do narodu wyidealizowanego (ideału, którego nie ma albo którego są tylko resztki).

    Słabością lewicy jest to, że jedyną jej pożywką jest walka z prawicą, bo sama z siebie nie ma sprawczej potencji.

    Czego Polsce trzeba? Ludzi potrafiących - w duchu wartości reprezentowanych przez naród idealny (ten, do którego odwołuje się prawica, a więc kierujący się honorem, prawdą, uczciwością) - oddziaływać na stan zastany (obecną mamałygę chłopsko-postkomunistyczno-aspirująco-dorobkiewiczowską).

    Jeśli Ziobro odwołuje prezesów sądów, mając dowody na ustawiane przetargi, to jest dla mnie przedstawicielem tej trzeciej grupy.

    Jeśli się okaże, że działa tylko w celu wywarcia represji, nie mając żadnego dowodu, będę musiał zmienić dokonana kwalifikację.

    Do momentu rozstrzygnięcia sporu należy bowiem:
    - przyjąć domniemanie niewinności
    - dając jednocześnie kredyt zaufania prokuratorowi

    Bo bez prokuratora będzie tylko gorzej. W całym systemie sprawiedliwości to właśnie aparat represyjno-kontrolny (czyli policja + prokuratura + więziennictwo i wszystkie służby działające prewencyjnie) mają kluczowe znaczenie.

    Sędziowie to element obiektywizujący.
    A adwokaci to jedynie element niwelujący zbyt ostrą represyjność aparatu represyjnego.

    Dlatego cały wysiłek PiS-u powinien być skierowany nie na sądy, ale na prokuraturę.

    Nie traktuję poważnie partii gadającej głównie o potrzebie reformy adwokatury.
    Na pół poważnie traktuję partię apelującą o reformę sądownictwa.

    Natomiast bardzo poważnie traktować będę każdego (a niechby i z SLD czy innych lewicowo-postkomunistycznych złogów), który powie, że trzeba naprawić funkcjonowanie prokuratury i policji i uzasadni to faktami.

    Nie da się naprawić wymiaru sprawiedliwości bez doinwestowania
    - służb (to najważniejsze!)
    - prokuratury (to zaraz później lub równocześnie ze służbami)
    - policji

    Potem sądownictwo dopiero.
    Zbigniew Ziobro – capo di tutti capi
  • @autor
    Gdyby....

    Gdyby się caryca Katarzyna nie wtrącała...
    Gdyby Kościuszko nie przegrał pod Maciejowicami,
    Gdyby Napoleon nie musiał opuszczać spalonej Moskwy...
    Gdyby Ignacego Hryniewieckiego nie było...
    Gdyby Rasputin nie zamącił w głowach carskiemu dworowi... a Dostojewski rosyjskiej inteligencji....
    Gdyby carstwo przez ostatnie 30-40 lat przed zabójstwem rodziny carskiej przychylniej spojrzało na los poddanych w całym cesarstwie...
    Gdyby Piłsudski pojął, o co chodziło Dmowskieu....
    Gdyby bojarzy przez kilkaset lat nie gardzili chłopstwem....

    to może byśmy i stworzyli kiedyś tam jedną Rzeczypospolitą z Rosją i Małorosją (Ukrainą).

    A trudno o to po Katyniu - przy braku woli jednoznacznego nazwania rzeczy po imieniu. Choć i tak łatwiej dziś z Moskwą o to (Jelcyn przynajmniej miał odwagę nazwać rzeczy po imieniu), niż o prawdę historyczną na Ukrainie.

    Dziś Polakom bliżej do kultury zachodniej, nastawionej na budowanie społeczeństwa obywatelskiego (zewnętrznych aspektów zbiorowości), niż na pielęgnowanie ducha zbiorowości, co zawsze przyświecało słowiańszczyźnie.

    Oczywiście niebawem nastąpi odwyrtka i zaczniemy doszukiwać się naszych korzeni, ale jeszcze trochę. JESZCZE TROCHĘ. Jeszcze z dekadę trzeba, by nam się przejadło mdłe "społeczeństwo obywatelskie" jako cel nadrzędny.
    Na przeszkodzie jedności Słowian - patologiczne paradygmaty
  • @autor
    Wśród lemingów tęskota za Tuskiem jest szeroka, jak step Ukrainy...

    Wczoraj choćby: przecież Siemoniak, stęskniony za Tuskiem, nie może się doczekać jego powrotu, niczym Andersa na białym koniu, wracającego na łono Platformy i kandydującego na szefa Ojczyzny za 2 lata przeciwko Dudzie (to Tusk wygra) albo, nie daj Boże, przeciwko pani Szydło (niekoniecznie).

    Siemoniak dziś, stęskniony za Tuskiem niczym kierownik lokalnego podupadającego PGR-u z rodów PRL-u za gospodarzem Gierkiem (wiadomo: gdy Hospodar przyjechał, krowy zaczęły dawać podwójne ilości mleka, i nawet skradziona farba na pomalowanie trawy się znalazła).

    A powinien inaczej, z grubej rury, powiedzieć: Platforma sama potrafi przełamać złą passę.

    Ale do tego odwagi, formatu. Ot, choćby zaczynając od gruntownego rozliczenia się z aferą hazardową, która została zamieciona pod dywan i do dziś leży przykryta Smoleńskiem i czeka na wieczne niewyjaśnienie.
    Szczyt upokorzenia
  • @autor
    Pełna zgoda.

    Istnieją tylko dwie cywilizacje: mądra i głupia.

    Mądra "nie niszczy przeszłości ołtarzy, choćby miała sama doskonalsze wznieść", jak mówił Asnyk, głupia jest zapatrzona we własną nieomylność.

    Choćby dlatego zachodni kapitalizm, który pozwolił na swobodne ewoluowanie myśli socjaldemokratycznej, ale nie zezwalał na czyny autodestrukcyjne, jakie miały miejsce choćby w 1917 roku w Rosji carskiej, lepiej zadbał o los robotnika niż komunizm w wykonaniu sowieckim. Bo był KONSTRUKTYWNY, a nie niszczycielski.

    Poza tym nikt nie niszczył u nas przez kilkaset lat zamków krzyżackich. I dziś zarabiają na siebie w turystyce.

    Natomiast sowieccy i polscy komuniści zrównali z ziemią kulturę dworkową. Bo tak im pasowało.

    Trzeba postawić się ponad sowiecko-azjatycką moralność zniszczenia i przerobić ten obiekt sowieckiej dominacji na własną korzyść, i tyle.
    Oszołomom mówimy NIE
  • @Oscar 11:38:42
    Zgoda - kryptokapitalizm oligarchiczny, znany Zachodowi, jest nastawiony na łupienie robotnika. Nikt temu nie zaprzeczy.

    Jednocześnie musimy sobie uświadomić, że między łupieniem w rozumieniu zachodnim a dbaniem w rozumieniu wschodnim (to jest dopiero ŁUPIENIE) jest przepaść.

    Weźmy pod lupę esencję Zachodu w Europie: Niemcy, UK, Francję lat 80-90-tych (a nawet 2000-tych):

    Można tak łupić robotnika, by:
    - miał własny dom jednorodzinny (a niechby i na kredyt, byle niskooprocentowany)
    - stać go było na wczasy 2x w roku w ciepłych krajach
    - pracował po 9 godzin dziennie (w piątek 5): w sumie wychodzi tyle, co u nas
    - miał pełne zaplecze dla dziecka (szkoła, przedszkole, zajęcia pozaszkolne) + darmowe studia wyższe
    - miał auto na poziomie absolutnie niezawodnym
    - miał państwową służbę zdrowia
    - miał emeryturę taką, by móc sobie kupić domek w Hiszpanii czy Bułgarii

    Można go też tak ŁUPIĆ, by:
    - mieszkał z rodziną w kawalerce, a przy odrobinie szczęścia w dwóch ciasnych pokojach
    - nie stać go było na nowe jeansy, bo za drogie
    - nie stać go było na korzystanie z restauracji, kin, basenów, bo za drogie
    - urlop - owszem, ale na własnej działce pracowniczej przy pieleniu grządek + samogon ze szwagrem na weekend.
    - emerytura - owszem, ale na poziomie przeżywalności biologicznej

    Różnicę między kapitalizmem (i mentalnością liberalno-gospodarczą) a komunizmem (i mentalnością bolszewicko-gromadną) robił REAL. Otóż nawet jeśli teoretycznie komunizm ma rację i gromadne dbanie o pewne dobra i potrzeby (co sprawdza się m.in. w leczeniu bardzo drogich chorób) to wyższy poziom moralności w gospodarce i życiu publicznym (choćby poprzez spłaszczenie nierówności w dochodach) niż drapieżny liberalizm, to jednak nie sprawdza się to w praktyce.

    Dlaczego?

    Ano dlatego, że działacze partyjni w zdecydowanej większości byli egoistami (ci, co nie byli egoistami, nie dbali o władzę i przegrywali w starciu z drapieżnymi wilkami) i mieli w d... dobro powszechne, więc we wszystkich krajach komunistycznych kręcili tak, by dla siebie nachapać jak najwięcej.

    Więc ludzie to widzą i wolą czyste zasady gry: liberalizm.

    Problem w Polsce ostatnich 28 lat polegał na tym, że trudno tu było o rodzimy liberalizm, bo trudno było o kapitał (jeśli jakikolwiek był, to głównie ten z pierwszej prywatyzacji lat 90-tych, gdzie byli komuniści się nachapali), trudno też było o jego zgromadzenie (wysokie opodatkowanie pracy).

    Liberalizm rodzimy oparty został na dwóch filarach:
    - na bardzo rozdrobionej, choć dość licznej polskiej przedsiębiorczości, która zaczynała od zera oraz
    - na zachodnich korporacjach, które w każdej dziedzinie (technologicznej, organizacyjnej czy kapitałowej) miały przewagę nad rodzimym postkomunistycznym przedsiębiorstwem państwowym.

    Z oczywistych względów zachodnie korporacje (pomijam te, które tutaj płacą swoje podatki, jak np. Lidl) zainteresowane były głównie transferem wygenerowanych tutaj strumieni pieniężnych w jedynie słusznym kierunku, czyli do własnych krajów (tak jakby chciały w ten sposób zrekompensować sobie przewagę wiatrów zachodnich), ponoć Holendrzy byli w tym mistrzami. Więc taki liberalizm nie był w żadnym stopniu naszym celem, bo z założenia redukował nas do roli folwarku łupionego ile się da.

    Dlatego ostoją patriotyzmu gospodarczego stała się z jednej strony drobna polska przedsiębiorczość, konkurująca z zachodnimi korporacjami (ale często skazana na współpracę z nimi w charakterze podwykonawców budów i innych inwestycji), a z drugiej te państwowe ostańce, której jakoś (dzięki łebskiej kadrze zarządzającej lub dotacjom państwowym) jakoś się ostały, tzn. nauczyły się działać w warunkach konkurencji. (inna sprawa, że warto byłoby zadbać o systemowy sojusz pomiędzy drobnym a wielkim kapitałem rodzimym - choćby poprzez outsourcing tego, co nieopłacalne dla przedsiębiorstw państwowych).

    Stwórzmy więc taki kryptokapitalizm gospodarczy, jaki istniał na Zachodzie w epoce dobrobytu (lata 70-90 zeszłego stulecia).

    Dlaczego nie potrafimy?
    Dlaczego banki nie są w stanie skonstruować produktu kredytowego dopasowanego do zarobków średniej krajowej, a polski przemysł budowlany domów z prefabrykatów dostępnych dla kieszeni zwykłego polskiego robotnika?

    Bo wszyscy chcą maksymalizacji zysku....
    Czy uda się stowarzyszyć Neon24?
  • @autor
    Nazwa fajna, futurologiczno-modernistyczno-technokratyczna. Ale nazwy wyrzuciłbym słowo "polskich". Przykładem Kasprowicza:

    https://www.youtube.com/watch?v=C0qIodMPkVo&list=PLdOtU1w3p2edNzHPlx9F3bMWyPFX6No8D

    Tego, co najważniejsze, nie trzeba wypowiadać (dlatego "Forum Polaków" jako hasło to porażka).

    Jeśli tak, to ja się piszę na członka zwykłego. Na kwalifikowanego już nie, nie chce mi się, póki co. Byle nie trzeba było za często dygać na posiedzenia zgromadzenia stowarzyszenia i byle innego p....lenia.
    Nawet mogę jakiś tekst statutu skopiować/sformatować/dostosować i do KRS-u zanieść.... raz na miesiąc, nie częściej. Howgh.
    Czy uda się stowarzyszyć Neon24?
  • @Oświat 10:11:34
    Sorry, ale to film z gatunku: w USA biją murzynów.

    Zachód to cywilizacja wolności, ale za tym także idzie duża rozpiętość skrajności. Nie można postrzegać zachodu przez pryzmat tego, co najgorsze, nie zapodając jednocześnie tego, co najlepsze.

    Zresztą mówiłem o Europie Zachodniej... tam aż takich rozpiętości nie ma.

    Jakoś już tak jest, że ludzie emigrują z krajów gorszych do lepszych.
    Dlatego Ukraińcy przyjeżdżają do nas,
    my do RFN i UK,
    a Anglicy i Niemcy - do Szwajcarii.

    Żaden normalny Szwajcar nie wyemigruje z dobrej woli na Ukrainę, no chyba żeby tam robić interes (jako forpoczta podboju), bo rynek ma u siebie nasycony.

    Oczywistych procesów nikomu tłumaczyć nie trzeba.
    Czy uda się stowarzyszyć Neon24?

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

ULUBIENI AUTORZY

więcej