Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
0 postów 1891 komentarzy

maharaja

Moje komentarze

  • @Casey 21:46:14
    Dokładnie tak. Nie ma się co pasjonować średnim 99 IQ. Zresztą co by dało mieszkańcom Hong-Kongu tych wysokich 107 IQ na skali, gdyby rządziły miernoty.

    Lepszy efekt da armia baranów dowodzona przez lwa, niż armia lwów dowodzona przez barana.

    Najważniejsze znaczenie nie ma ŚREDNIA, lecz system wyłaniania odpowiedzialnych i wizjonerskich GENIUSZY. Którzy potrafią trafnie przepowiadać przyszłość. I dlatego sądzę, że należy stawiać na tych, którzy trafnie przewidzą kierunki zmian.

    A jakie one będą?
    Ano pobawmy się w gdybanie:

    - Mateusz Morawiecki premierem będzie co najmniej półtorej dekady, a pewnie nawet nieco dłużej, czyli przysłowiowe "7 chudych lat", zanim rodzące się Międzymorze nie wezwie go na łajbę, do steru
    - Niechciana dziś McDonaldyzacja na następne półwiecze (w interesie naszego narodu, ale ze szwedzkim odtłuszczonym menu) wygra, a w miejscu rozwalonej dziś stoczni Stanie Wiktoria, wsparta ramieniem Lecha (wezwanie do nieodstępowania od strajku było chyba największym bohaterstwem Sierpnia)
    - Kamień inwestycyjny, rzucony w sam środek kraju (port centralny), zacznie zaznaczać swe kręgi nie tak, jak za czasów UE, czyli wybiórczo (śmietanka tylko dla elit), ale koncentrycznie, od Łodzi aż po Tatry i Bałtyk, aż tsunami nadwyżek wyleje się poza Odrę i Bug, ze stopniowym przesuwaniem się środka ciężkości gospodarki w stronę Łodzi
    - Polską marką stanie się "zrównoważony model równowagi społecznej i rozwoju" (zweryfikowany model gospodarczy rodziny, gminy, powiatu, państwa), czerpiący z zachodniego korporacjonizmu (zysk jako doraźny cel), zniuansowanego o islamski model bankowości (podział zysków i ryzyka jako zasada), z akcentem na japoński konserwatyzm w ochronie trwałości stosunku zatrudnienia (dożywotnie ścieżki kariery jako postulat i dążenie) i amerykańską wolność jednostki (innowacyjność), z dobrowolnością systemu opodatkowania osób fizycznych jako atrybutem wolności i postulatem działania lokalnego, zgodnego z trendami globalnymi
    - Złoty jako waluta suwerenna będzie dla Międzymorza niczym dolar dla Europy w czasach przed Euro.

    zobaczymy.
    Brawo Polki i Polacy!
  • @Ziut - Blok Narodowy Polski 21:06:12
    Jeżeli:

    - przyjęta w 1997 r. Konstytucja Kwaśniewskiego faktycznie paraliżuje jakąkolwiek próbę naprawy systemu prawnego naszego państwa

    - aktualna większość parlamentarna nie ma legalnego mandatu do zmiany zakorzenionego w konstytucji ustroju sądów (ma tylko mandat niepełny, tzn. większość demokratyczną), ale - abstrahując od pozytywistycznoprawnego postrzegania rzeczy - także mandat moralny (świadomość tego, że działa w dobrze pojętym interesie narodu)

    - nie ma szans na większość konstytucyjną, a odpowiedzialność za państwo każe unikać rozwiązań drastycznych (rozwiązanie sejmu, by nie powtórzyć błędu z 2007 r., co doprowadziło do Mirosławca i Smoleńska)

    wówczas jedynym rozwiązaniem sytuacji patowej jest "warunkowe" wprowadzenie zmian w systemie prawa, coś a'la próbne obowiązywanie czegoś, o jest ekspektatywą, projektem, wizją, w celu sprawdzenia skutków, tj. wejście w życie prawa tymczasowego (w duchu bezskuteczności zawieszonej), czyli:

    - podpis prezydenta jako autorytarne działanie w interesie narodu, mimo że stricte rzecz biorąc jest to działanie "contra legem" (stan wyższej konieczności)
    - przyzwolenie na czasowe obowiązywanie zmian (w celu zweryfikowania trafności diagnozy)
    - usankcjonowanie "po czasie".


    No i oczywiście, odpowiedzialność polityczna prezydenta, czyli
    (a) odpowiednia interpretacja stanu wyższej konieczności, wg którego złożenie podpisu nie było działaniem contra legem, lecz właściwą diagnozą niejednoznacznych okoliczności, których w danym czasie nie można było inaczej zweryfikować niż wprowadzeniem ich w życie i zweryfikowaniem po skutkach
    (b) Trybunał Stanu dla prezydenta RP w sytuacji, gdyby jego diagnoza okazała się nietrafna (oczywiście przy uwzględnieniu wszystkich "dobrych chęci".

    Jest to klasyczny dylemat "grzecznego obywatela", zmuszonego do nieposłuszeństwa obywatelskiego dla wyższych celów.

    Weźmy na przykład chirurga, który wie, że sprzeczny z zasadami sztuki lekarskiej zabieg (i przez to absolutnie niedopuszczalny) ratuje w określonych warunkach życie i że nie ma dla niego alternatywy.

    Co odpowiedzialny chirurg robi?
    Pozwala umrzeć pacjentowi? Czy kładzie na szali swą reputację, walcząc do końca o życie pacjenta?

    Otóż robi to drugie. Jak Antoni Kosiba.

    Można się obecnie zastanowić nad sensownością nieco innego rozwiązania: nad odczekaniem do końca kadencji i próbą zdobycia większości konstytucyjnej. O ile bieżące sprawy mogą iść po dobremu... (brak "mafii prawnej"), a efekt będzie większy (legalizm całkowity).

    Natomiast w przypadku prób blokowania dobrych reform przez hamulcową mafię prawną (tak było np. za Kwaśniewskiego, który blokował oczywiste reformy Balcerowicza, przez co opóźnił o kilka lat bezwzględnie wymagane reformy) szkoda czasu i trzeba, by prezydent zaczął działać w stylu "nieposłuszeństwa obywatelskiego". I chyba Duda właśnie to robi, podpisując ustawy....
    Kiedy Prezydent Duda stanie przed Trybunałem Stanu?
  • @Kula Lis 65 09:44:44
    "teraz Ukraina jest pod hegemonią uzbrojonych zbirów, których korzenie ideologiczne pochodzą od hitlerowskich Niemiec. To byli zwykli Ukraińcy, którzy strasznie cierpieli za Stalina. Około 10 mln z nich zagłodzono na śmierć podczas holodomoru (1932-33), przemyślanego aktu ludobójczej zbrodni masowej, za którą słusznie obwiniali Związek Sowiecki."

    [Jakoś bardzo łatwo tę swoją niechęć do Związku Sowieckiego przerzucili na Armię Krajową... i na Polaków w 1943 r. Niewłaściwie przerobiona lekcja Petlury??? Co ci biedni kresowiacy byli winni temu, że Piłsudski w 1921 r. musiał przyjąć warunki wynegocjowane w Brześciu Litewskim i że Ukraina dostała się pod rządy Czerwonych? Rozumiem rozczarowanie Piłsudskim... ale między zwykłym człowiekiem a obywatelem jest bardzo duża przepaść i wykształcony polityk powinien to wiedzieć]
    Wojna domowa na Ukrainie 21.01.2015r - Quo vadis
  • @Kula Lis 65 09:47:54
    W długoterminowej perspektywie to właśnie Ukraina jest najlepszym "spajaczem" Zachodu ze Wschodem. Lepszego kleju nie znajdziemy w Europie. Tam jest wszystko: uciemiężenie ze strony katolickiej (zachodniej) polskości, rozczarowanie Moskwą, nieumiejętność podążania własną drogą, niechęć do polskiej adwokatury, przy równoczesnej chęci europeizacji własnego kraju na zachodnią modłę.

    Bo nie mogą tym spajaczem być ani Inflanty (za małe), ani Polska (zbyt zeuropeizowana na zachodnią modłę i nierozumiejąca prawosławnej wrażliwości).

    Tylko że nawet najlepszy "klej" wymaga czepliwego (oczyszczonego) podłoża.... a tam na razie gloryfikacja UPA i niechęć do stanięcia w prawdzie.
    Wojna domowa na Ukrainie 21.01.2015r - Quo vadis
  • @staszek kieliszek 00:08:43
    Armia polska musi wiele zmian jeszcze przejść, przede wszystkim umieć stanąć przed lustrem i umieć spojrzeć sobie w twarz. To niezbędny warunek zmian.

    Np. dogłębne i zgodne z prawdą wyjaśnienie przedwczorajszego incydentu z katapultowaniem-niekatapultowaniem się pilota MIG-29.... jeszcze nic się nie zaczęło, a już widać, jak bardzo rzecznicy armii "kreatywnie majstrują" przy faktach. Byle tylko żaden reporter nie dotarł do pilota i nie zapytał, jak było naprawdę... zanim on sam nie zostanie pouczony o tym, co ma mówić.

    Nic nie wiadomo, a oficjalna wersja już jest formułowana. Co za komunizm, sorry, kretynizm chciałem powiedzieć.
    Anakonda-18: Polska polem starcia Rosji i USA
  • @
    Kilka ciekawostek dot. Mateusza Morawieckiego, o których zapewne on sam nie wie:

    1.

    Tego samego dnia, co MM, urodził się król Zygmunt III Waza. 402 lata wcześniej.

    Przeliczając ten okres 402 lat na miesiące otrzymujemy 4824 miesiące.

    Czytając od lewej do prawej mamy najpierw 48, a potem połowę tej kwoty, czyli 24. Co ciekawe, czytając po arabsku, tj. od prawej do lewej, mamy najpierw 42, a potem dwukrotność tej kwoty, czyli 84.

    Czyli niezależnie, jakbyśmy nie czytali, zawsze po lewej jest dwa razy więcej.

    2.

    Tego samego dnia urodził się także Jean Marie Le Pen. 40 lat wcześniej. I tutaj także ilość miesięcy (480) ma te same właściwości, co w przypadku rocznicy dot. Zygmunta III Wazy, tylko że tutaj PO PRAWEJ jest 2 razy więcej, niż po lewej. (zero pomijamy).

    3. Inicjały Mateusza Jakuba Morawieckiego odpowiadają inicjałom najdłuższego polskiego serialu: MJM.

    4. Pierwsze litery imion trzech pierwszych "nowych ministrów": (Marek, Joanna, Michał) odpowiadają inicjałom premiera.

    Przypadek? Nie sądzę...
    Mateusz Morawiecki i projekt POLIN
  • @autor
    .... rodaków ciekawią inne historie, mniejszego kalibru, ale o większej spektakularności medialnej, no i o rodowodzie biblijnym:

    Oto wczoraj wąż=Gowin podkusił Ewę=Glińskiego, by zerwała czerwone jabłko z Rajskiego Stołu (tacy postawionej przed Morawieckim na posiedzeniu rządu). Piotr Łotr "Ewa" Gliński, jak to Ewy w zwyczaju mają, dał się zwieść na pokuszenie i to jabłko podał do skonsumowania - komu?
    - ano Gowinowi.

    Wynika z tego, że przebiegły Gowin w dwojakiej roli tu występuje:
    - podkusiciel wąż.
    - konsument Adam.

    /Tylko czekać na to, aż premier "Ojciec Mateusz" się zdenerwuje na nieprzestrzeganie przykazania i spowoduje rychłe wygnanie Adama z Ewą.... z rządowego raju/.
    Skarga do premiera Mateusza Morawieckiego
  • @MacGregor 10:11:33
    Gdyby oceniać "fundament", na którym przychodzi nam budować, po zgodności z prawdą historyczną, to oczywiście bliższa nam Moskwa niż Kijów, choćby z racji przyznania się do sprawstwa Katynia (ZSRR) po stronie Moskwy, a zaprzeczenia Wołyniowi i gloryfikacji UPA/UON (po stronie Ukrainy), i to nie podlega dyskusji. Wprawdzie odszkodowań od Rosji za wymordowanie elit nie doczekaliśmy się, ale jednak te 40 lat powojennej ich bytności tutaj to (pomijając niechlubne incydenty, które też miały miejsce) nie była "wzajemna mordownia", lecz szorstkie sąsiedztwo. A i ilość mogił czerwonoarmiejców na polskich ziemiach też dobitnie przemawia za tym, co postuluję.

    Nie jest w naszym interesie, co twierdzą dwa największe dziś autorytety polskiej polityki, i Jarosław Kaczyński, i Kornel Morawiecki, antagonizowanie Rosji. Zresztą, niby dlaczego mielibyśmy to robić???

    Ukrainie można wiele wybaczyć i zrozumieć: młode państwo, jurny nacjonalizm, niewykształcone społeczeństwo, bez elit, kierujące się zazdrością materialną jako motorem do działania w 1943 r. Ale warunkiem współczesnego zrozumienia jest właściwe ustosunkowanie się do tych zjawisk. Nie ma sensu budować na próchnie.

    Nie wyobrażam sobie, by polscy liczący się politycy zaprzeczali Holokaustowi i tragedii (często popełnionej przy udziale polskiego chłopstwa) na narodzie żydowskim.

    Na Ukrainie nie ma o tym mowy. Jeśli faktycznie jest tak, jak jest, że większości Ukraińcom nie wgraj sojusz z polskością, to po prostu nie ma się tam co pchać i ich na siłę ku Unii ciągnąć.

    Trzeba budować (choć strategicznie to trudniejsze) dobre relacje z Rosją.

    No niestety, ale ofiary Wołynia po tym, co je spotkało tam za życia ze strony żywiołu ukraińskiego (pod hitlerowskim szyldem zainicjowanego), nie zasługują na to, by się w grobie przewracać.
    Nigdy nie potępią Bandery
  • @Oscar 14:21:58
    "Czy uchwalenie podatków wypychających na margines gospodarczy to jest bezprawie czy nie?"

    Polski przymusowy ZUS, który "działalność bagatelną" spycha w szarą strefę (z uwagi na nieopłacalność legalnej działalności) lub czyni z "drobnych ciulaczy" przestępców podatkowych, to nie prawo. To narzędzie wrogiej nam cywilizacji represji.

    Nie działa nieuczciwie ten, kto pracuje (nie kradnie), a nie odprowadza podatków (w świetle prawa jest przestępcą podatkowym).

    O wiele bardziej nieuczciwie działa ten, kto celowo dąży do skorzystania z przysługujących mu (legalnie) datków/zasiłków/zapomóg, a z wygody nie podejmuje pracy.

    System podatkowy można przecież zreformować tak, by był pro-obywatelski i akceptowalny (pożądany). Wystarczy:
    - wyeliminować funkcję represyjną
    - zalegalizować brak podatków (oczywiście wtedy bez emerytur)
    - zaoferować "coś w zamian" dla tych, którzy płacą podatki (na zasadzie ekwiwalentności - emerytury, ubezpieczenia, prawo głosu).

    W ten sposób zapewniona będzie spójność między prawem stanowionym a naturalnym (czyli brak możliwości podnoszenia zarzutu, że polskie prawo cokolwiek komukolwiek narzuca). Bo na razie to w wielu przypadkach nic nie daje, a wiele wymaga (etatu Ci nie damy, radź sobie sam, Polaku, ale ZUS i podatki płać).

    Absolutnie rozumiem tych, którzy represyjne prawo podatkowe postrzegają jako zło. Po to nie jest prawo sprawiedliwe.
    Gdybyś mógł uwolnić świat od jednej rzeczy, co by to było?
  • @goodness 09:56:07
    I.
    W stanie braku równowagi występuje rozchwianie. Niektórzy w stanie rozchwiania działają przyzwoicie, innym się luzują rygory moralne. Poza tym niektórym rygory moralne się luzują także w sytuacji braku alkoholu.
    Co nie zmienia diagnozy, że C2H50H nie sprzyja człowiekowi.

    I to chyba główna przewaga Islamu nad chrześcijaństwem - jednoznacznie zdefiniowali wroga /co nie zabrania im hodować i sprzedawać np. marihuany.... - co za ironia.../

    /Lampka koniaku czy wina, byle umiejętnie dozowana, zasługuje na dyspensę od zakazu, jednak na prawo do dyspensy powinni zasługiwać tylko nieliczni, świadomi./

    II.

    Prawo stanowione, mające formalnie status prawa, a stojące w rażącym kontraście do Prawa Naturalnego, nie ma u mnie statusu Prawa. Działania przeciwko takiemu "prawu stanowionemu" jest przywracaniem Prawa, więc przykładem bohaterstwa.

    Oczywiście zawsze warto oczekiwać od społeczeństwa poszanowania prawa, nawet tego tfu-stanowionego, oraz je w tym kierunku wychowywać, nawet jeśli to "prawo" w niezgodzie z prawem naturalnym stoi, niż żądać jego zwalczenia, bo anarchia jest stanem gorszym od ładu. Łatwiej przywrócić ład, zabijając kacyka (grupę kacyków), niż nauczyć zanarchizowanego narodu poszanowania Wartości.

    Inwestować trzeba w elity, które potrafią dokonać rozróżnienia między Prawem a "prawem".

    Bo wciąż paradygmat III Rzeszy ("ustawy norymberskie" i brak sprzeciwu na ich obowiązywanie) to wciąż najtrudniejszy dylemat dla demokracji i chyba tylko Polska lat 39-45 (brak państwa oficjalnego i państwo podziemne) kreatywnie i twórczo ten dylemat rozwiązała: Naród, który zezwala na wejście w życie u siebie w majestacie prawa "ustaw norymberskich" (czy innych tego typu ustaw dyskryminujących ze względu na pochodzenie), staje się moralnym karłem i przestaje się liczyć.
    Gdybyś mógł uwolnić świat od jednej rzeczy, co by to było?
  • @goodness 10:33:34
    bezprawie.
    Gdybyś mógł uwolnić świat od jednej rzeczy, co by to było?
  • @Zawisza Niebieski 10:45:01
    A oto dzisiejsza wypowiedź Putina:

    "Jesteśmy zmęczeni tym blefem. Mamy dosyć tych bzdur. Byłem wtedy premierem i nie miałem nic wspólnego z agencjami bezpieczeństwa i spraw zagranicznych. Skoro miała być eksplozja na pokładzie, to powiedzcie, skąd oni wylecieli. Z Moskwy? Nie, z Warszawy! Rosyjscy agenci mieli podłożyć bombę? Raczej powinniście spojrzeć na swoich ludzi."

    Zastanawia mnie użyte przez Putina słowo "blef".

    Otóż "blef" miałby miejsce wtedy, gdyby katastrofa się nie wydarzyła i mogłoby to zostać wykazane. Oczywiście blef się może udać (dojście partii blefującej do władzy ) lub nie udać.

    W przypadku śmierci 96 osób na terytorium Rosji (zwłaszcza w kontekście późniejszego 17.7, gdy jednoznacznie wiadomo, że użyto rakiety, tylko nie wiadomo, kto jej użył) używanie przez Putina pojęcia "blef" jest co najmniej niestosowne. W interesie Putina powinno być wyjaśnienie sprawy i zakończenie śledztwa.

    /No chyba że Putin ma baaardzo mocne karty..../
    Smoleńska „teoria inscenizacji” -kanapowe teorie spiskowe
  • @Docent zza morza 11:48:24
    ja tam Morawieckiemu za ten debiut z mojej strony daję: FAJF!
    A - wg nowej skali ocen - nawet szóstkę.
    MASAKRA! Takiego wyniku jeszcze nie było!
  • @Rzeczpospolita 22:53:01
    siva-vis. - to pierwsze hasło słownika etrusko-łacińskiego.
    Etruskie siva= siła oczywiście. Słowiańskie konotacje są oczywiste.

    I pierwszy palindrom ever. Na potwierdzenie jednoznaczności interpretacji.

    /Oczywiście łacina zna także słowo viribus (męstwo, siła), ale vis maior - siła wyższa, utrzymało się do dziś./
    Słowianie prawdziwymi założycielami Rzymu
  • autor
    W październiku 2000 r. (jedenaście lat po Europie Wchodniej, 10 lat po Niemczech, 9 lat po ZSRR) rozpadła się Jugosławia.

    Dlaczego przypominam tę datę? Byśmy wiedzieli, jak długo trwał komunizm. Nie do 1989 r., jak nam się wydaje... znacznie dłużej.

    Słuchając wczorajszej relacji tel. z expose i udzielenia votum zaufania rządowi Morawieckiego miałem trojakie reminiscencje z okresu komuny:

    - powszechna zgoda na uczczenie rocznicy 13.12 (opozycja i koalicja wstały zgodnie i obyło się bez kompromitujących ekscesów) daje nadzieję na zakopanie toporu, zwłaszcza że expose było dojrzałe
    - niektóre interpelacje posłów Totalnej (imputujące Morawieckiemu, że jest marionetką Kaczyńskiego) świadczyły o tym, że komunizm wciąż trwa
    - sposób relacjonowania przez TVP (pokazywanie Morawieckiego tylko na tle PIS-u) też świadczył o tym, że redaktorom Gomułka i Gierek z głowy nie całkiem wyparowali.

    Zwalczanie komunizmu to proces. Jeszcze kilka lat nam na to potrzeba....

    PS. A ja 13 grudnia - uczeń 4 klasy szkoły podstawowej - cieszyłem się, że będą nieoczekiwane ferie.... natomiast 3 lata później, w trakcie procesu zabójców JP, malowałem na blokach kredą znaki SW, by w 89 r. najpierw z niedowierzaniem, potem z nadzieją, a potem z krytyczną świadomością, że nie można było inaczej, niż podjąć próbę dogadania się, oceniać OS.
    Mój 12 grudnia 1981
  • @maharaja 07:36:55
    oczywiście chodziło o wprowadzenie zasiłku, a nie podatku. (jednak każdy zasiłek ma swoje źródło w podatku...)
    Dość marchewki - cięższy kij podajcie!
  • @AT
    Swoją drogą: Dlaczego szydzi Pan z zabieganych przedstawicieli handlowych w garniturach, którym, dla podreperowania ich ego, przydano trzy literki "dyr." przed nazwiskiem??? Praca jak praca... i nikomu nie wolno się z tego śmiać.

    Co do krytyki 500+ - wielu specjalistów uważa, że to bezsensowne rozdawnictwo, więc krytyka Morawieckiego jest zrozumiała.

    Wprowadzenie tego podatku jednak miało inny (pozafinansowy) kontekst: dzięki temu przywrócono zaufanie w instytucje polskiego państwa. Bo tego od czasu komuny nie było wcale. I to jest największa zasługa programu kapitał 500+.

    Morawiecki miał prawo (jako nie-polityk, a ekonomista) formułować swoje krytyczne zdanie.

    Zresztą to bardzo dobrze świadczy o Kaczyńskim, że potrafi współpracować z osobami myślącymi, a niekoniecznie podzielającymi jego zdanie. Że woli stawiać na takich, niż jeździć pisowskim BMW (bierni, mierni, wierni) z betonowym podwoziem.

    w całym tym Pana tekście przebija się jakiś kompleks niższości... jakieś poczucie rozczarowania... ja tam się cieszę z elementarnej sprawiedliwości dziejowej: ten młodzieniec z Wrocławia, któremu z powodu grzechów jego ojca przystawiano pistolet do głowy i kazano kopać własny grób, nie da sobie wmówić, że PRL był czymś dobrym.... nie da sobie także wmówić, że Okrągły Stół był zdradą narodową. Ale jednocześnie nie da sobie wmówić, że odbyło się bez kantów.

    Bo Morawiecki umie liczyć na elementarnym poziomie (2+2=4).
    Dość marchewki - cięższy kij podajcie!
  • @Andrzej Tokarski 18:29:39
    1. Brak podpisu pod treścią pozostaje bez wpływu na prawdziwość tej wypowiedzi.

    Wolę anonimowe twierdzenie "2+2=4" niż podpisane przez plenum KC i pobłogosławione przez Wielkiego Brata "2+2=5".

    2. Pseudonim (nick) JEST podpisem.

    3. Nie ja rzucam obelgi, panie Andrzeju, a Pan. Ja tylko pokazuję, na przykładzie Pana tekstu, jak niskim środkiem jest traktowanie innych, zwłaszcza tych o wyższej pozycji politycznej, w sposób pobłażliwy. Zabolało, Andrzejku? Oceniając po nieproporcjonalnej reakcji, widzę że tak. Znaczy, trafiłem w sedno.

    4. W kwestii jawności imienia i nazwiska: dlaczego Pan mnie do tego przymusza, skoro regulamin NE tego nie wymaga ode mnie???

    W bardzo wielu sprawach zgadzam się z p. Wojtasem. W kwestii konieczności występowania z imienia i nazwiska: niekoniecznie. Niech każdy sam uzna, co lepsze.

    Mądrzejsi od Pana i ode mnie przez całą polską historię używali pseudonimów. To jest nieodzowna część naszej kultury. Integralny element polskości.

    Ujawnienie się - weźmy przykład powojennej AK - często było wyrazem naiwności, o czym wiedzą tylko ubeckie kazamaty. Oczywiście że dziś nie grozi nam wsadzenie do pierdla i kulka w łeb, ale czy to znaczy, że mamy np. ryzykować kontakty biznesowe (bieżący byt materialny rodziny), które tak naprawdę mają b. płytkie znaczenie, ale ułatwiają wiele i nie ma sensu narażać się na ostracyzm towarzyski, dla mało znaczącego faktu ujawnienia imienia i nazwiska na marginalnym portalu?
    Dość marchewki - cięższy kij podajcie!
  • @Stara Baba 02:54:31
    - expose - dobrze oceniam.
    - pytania opozycji - bez poziomu w większości. Ot, próba wybicia się w 30 sekund na popularność.
    - odpowiedzi premiera - perły przed wieprze (przynajmniej wobec opozycji).

    Kaczyński postawił na 1. wieloaspektowość. b.inteligencję, c.wrażliwość, t. umiejętności i 2. ETOS.
    - Inteligencja zaprowadzi donikąd
    - Wrażliwość wygaśnie
    - Umiejętności odmówią posłuszeństwa
    - ETOS zostanie i nada kierunek.
    Koniec PiSu jest bliski
  • @60grzegorz 22:34:38
    Oryginalna wersja nie jest fałszywa. Ona jest dla twardzieli, dla komandosów: Niektórych Bóg, niczym dowódca żołnierzy, wyznacza na pierwszą linię, by przyjęli pierwszy cios (pokuszenie - ową "małą kulkę w serce" z Panny Miłościwej Okudżawy - której nikt bez zbroi nie jest w stanie się postawić).

    Nie oznacza to, że Bóg ten cios kieruje (wodzi na pokuszenie).

    Bóg wie, że pokusa została skierowana. Strzała wystrzelona. Pocisk opuścił lufę. Ale Bóg uprzednio zadbał o zbroję. I tak trzeba czytać Modlitwę Modlitw.

    Nie chcemy być wystawiani na strzał. Bo boli. Bo oko można stracić.
    Ale jeśli trzeba, nie zawahamy się ponownie tej zbroi przywdziać i ciosu przyjąć. Choćby po to, by rykoszet wykluczyć. Siniaki się zaleczą.... A ból? Jaki ból... to zaszczyt.

    Chodzi tylko o to, by Ci w stal zbrojni (w ogniu chrzczeni) tę kulę na siebie przyjęli. Bo tylko oni są w stanie go zneutralizować. Taką rolę niektórzy pełnić mają - narzędzie Stwórcy - neutralizator wystrzelonego pocisku.

    W pozostałym zakresie: pełna zgoda z Franciszkiem.
    Zmiana modlitwy "Ojcze Nasz", czyli NIEKONSEKWENCJA ZAWISZY!

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
      1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30      

ULUBIENI AUTORZY

więcej